Olbrycht na YouTube jak Obama

Cieszyński europoseł Jan Olbrycht postanowił skorzystać z nowoczesnych metod docierania do wyborców sprawdzonych podczas ostatniej kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych i tak, jak Barack Obama, uruchomił wczoraj kanał w popularnym serwisie internetowym YouTube.

Serwis YouTube słynie głównie ze śmiesznych filmów dodawanych przez użytkowników. Często główną rolę odgrywają w nich politycy. Coraz częściej jednak i oni sami zaczynają dostrzegać zalety internetu wykorzystując go do kontaktu z wyborcami (głównie młodszym pokoleniem). Swoje kanały na popularnej platformie ma już wielu polityków. Z YouTube korzystał w kampanii prezydenckiej w USA Barack Obama. Minister finansów Wielkiej Brytanii Alistair Darling na YouTube ogłaszał cięcia wydatków publicznych. Wideobloga prowadzi też prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Bo popularne serwisy z dodawanymi przez użytkowników filmami to świetne miejsce do promocji, szczególnie teraz w gorącym okresie kampanii do europarlamentu.

Wie o tym Jan Olbrycht, który wczoraj na YouTube uruchomił swój kanał. - To bardzo szybka i niemal bezpośrednia forma kontaktu, która pozwala nie tylko informować, ale również przekazywać w pewien sposób atmosferę towarzyszącą podejmowaniu decyzji w Parlamencie Europejskim - przekonuje cieszyński europoseł.

Jan Olbrycht nie zamierza tworzyć typowego wideoblogu, w którym dzieliłby się swoimi wrażeniami, albo zasłyszanymi historiami. W kanale (https://www.youtube.com/user/JanOlbrycht) publikowane będą głównie informacje dotyczące bieżących prac europarlamentu, szczególnie zaś tych, które dotyczą polityki regionalnej i funduszy europejskich. Będą to zazwyczaj krótkie komentarze o charakterze eksperckim wyjaśniające w przystępny sposób przyczyny regulacji wprowadzanych przez instytucje europejskie, a także ich skutki dla zwykłego Kowalskiego. W ten sposób na gorąco i niemal na żywo osoby zainteresowane UE zyskają możliwość błyskawicznego uzyskania ważnych informacji z pierwszej ręki.

- YouTube to kolejna - obok spotkań z mieszkańcami, biuletynu informacyjnego, strony internetowej i wirtualnej wycieczce po europarlamencie - droga, którą eurodeputowany chce wykorzystać do przybliżenia tematyki europejskiej i przekazywania bieżących informacji na temat swoich działań - informuje Adam Warzecha doradca Olbrychta ds. mediów.

Na razie kanał Olbrychta ma słabą oglądalność. Do wczorajszego wieczora serwis odnotował zaledwie 59 wejść.

Polecamy: Parlament europejski bez Grażyny Staniszewskiej