Jest milion podpisów pod Trzema Królami

Ponad milion Polaków domaga się przywrócenia dnia wolnego w Święto Trzech Króli. W piątek inicjatorzy zawiozą podpisy do marszałaka Bronisława Komorowskiego. Towarzyszyć będzie temu manifestacja, która przejdzie ulicami Warszawy od placu Zamkowego do Sejmu.

Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl

Podpisy zakończono zbierać w Wielką Sobotę. Na razie policzono, że ich 1milion 35 tysięcy, ale organizatorzy spodziewają się, że w ostatniej chwili do Warszawy dotrą kolejne paczki z listami poparcia. - Ostateczni zawieziemy do Sejmu wszystko, co zbierzemy - zapowiada prezydent Jerzy Kropiwnicki.

To już kolejna obywatelska inicjatywa ustawodawcza w sprawie Święta Trzech Króli. Jerzy Kropiwnicki rozpoczął ją 6 stycznia w Święto Trzech Króli. Tego dnia pojechał do Sejmu, wraz z kolędnikami, i złożył obywatelski projekt ustawy o przywróceniu dnia wolnego. Marszałek Bronisław Komorowski sprawdził zgodność podpisów 20 stycznia i od tego dnia przez trzy miesiące w całej Polsce zbierano podpisy.

Przypomnijmy, że pierwszy raz Jerzy Kropiwnicki rozpoczął akcję przywrócenia dnia wolnego w 2008 r. Jednak obywatelski projekt ustawy przepadł w Sejmie połowie października głosami posłów PO (wówczas zebrano 700 tys. podpisów).

Kropiwnicki miał ambicję, by za drugim podejściem zawieźć do Sejmu nie wymagane 100 tysięcy, lecz milion podpisów. Dlaczego? Bo uważa, że tak wielkie poparcie społeczne dla jego idei przekona posłów Platformy Obywatelskiej. Przekraczając tę liczbę inicjatywa związana ze Świętem Trzech Króli staje się największą w historii.

Do zbierania podpisów stworzono struktury w całym kraju. W akcję włączyły się prawie wszystkie związki zawodowe, wiele stowarzyszeń i organizacji. Święto Trzech Króli dniem wolnym od pracy?