Mularczyk o pracy komisji: Robicie sobie cyrki

Posłowie PiS po raz kolejny w geście protestu opuścili obrady sejmowej komisji badającej domniemane naciski na organa władzy. Podczas przesłuchania prokurator Katarzyny Kwiatkowskiej doszło do awantury i przekrzykiwania się posłów. Powodem kłótni były pytania Arkadiusza Mularczyka z PiS, który próbował szukać analogii między śledztwem w sprawie Lwa Rywina a śledztwem w sprawie afery przeciekowej.

Prowadzący obrady wiceprzewodniczący Mieczysław Łuczak stwierdził, że Mularczyk zadaje pytania nie na temat. Podobną opinię wydali dwaj eksperci komisji i większość posłów w głosowaniu uchyliła pytanie Mularczyka.

Łuczak powiedział, że odbiera głos Mularczykowi i nie dopuści do robienia z posiedzenia hucpy. - Panowie sobie robicie cyrki. To co się dzieje w tej komisji to skandal - powiedział Mularczyk.

Dodał, że będzie rekomendował swojemu klubowi, żeby nie uczestniczył w pracach komisji. Łuczak odpowiedział, że rozumie, iż komisja jest dla posłów PiS trampoliną do europarlamentu.

Wcześniej posłowie kłócili się o to jak Krzysztof Matyjaszczyk z Lewicy określił prokuratorów prowadzących śledztwo w sprawie przecieku. Posłowie PiS protestowali przeciwko nazywaniu prokuratorów "sforą". Zapowiedzieli skierowanie sprawy Matyjaszczyka do komisji etyki poselskiej.