Piskorski: Majątek jest atutem Stronnictwa Demokratycznego

Paweł Piskorski chce zrobić ze Stronnictwa Demokratycznego pierwszoplanowego uczestnika debaty publicznej i będzie pozytywnie odróżniał się od PO. Z nowym szefem tego ugrupowania rozmawiała w poranku radia TOK FM Dominika Wielowieyska.

- Stronnictwo dotychczas działało do wewnątrz - ocenił Paweł Piskorski. Jego celem jest zmiana i przyciągnięcie do partii nowych osób. - SD będzie skupiało wokół siebie dużo nowych ludzi, wyrażających poglądy liberalne, centrowe - dodał polityk. Chce odebrać Platformie Obywatelskiej ludzi, którzy już tam się już nie odnajdują.

Będzie swoboda wyrażania poglądów

Swoich nowych stronników Piskorski zapewnił, że w SD poglądy centrowe będą mogły być głoszone i to nie niszowo, ale w ramach silnej partii. Ma w tym pomóc m.in. majątek ugrupowania. - Majątek jest atutem tej partii, pozwala działać na scenie politycznej, zdominowanej przez duże partie, korzystające z dotacji publicznych - uważa przewodniczący.

Odpierał też zarzut, że działacze SD uniemożliwią zmiany, bo wolą wygodnie żyć z wynajmu nieruchomości. - Ludzie mają chęć zmiany SD - przekonywał Piskorski.

Odróżnić się od PO

A w jakim kierunku pójdzie Stronnictwo? - Nie będziemy się na siłę odróżniać od PO, tylko tam gdzie rzeczy robione są źle - zapowiedział polityk. Wyjaśnił, że chodzi np. o zaniechania rządu w budowie dróg. Podkreślił też, że SD nie będzie partią dla wszystkich, tak jak Platforma. - Będziemy lepszą partią polityczną dla ludzi centrum - zapewnił Piskorski.

W SD będą mogły znaleźć miejsce np. osoby, które nie akceptują Mariana Krzaklewskiego na liście wyborczej Platformy. - W momencie tworzenia PO do głowy nam nie przyszło, że przyszłości partia będzie stawiać na Krzaklewskiego. AWS był kontrtezą dla PO - ppodkreślił Piskorski.

Pełna zdolność do działania za rok

Zapytany o zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego, przypomniał, że Stronnictwo Demokratyczne nie startuje samodzielnie, ale członkowie partii zostali zaproszenia na listy Porozumienia dla Przyszłości Dariusza Rosatiego. - Oni stworzyli listę, którą ja popieram ze względu na obecność na niej mądrych ludzi, jak Rosati czy Onyszkiewicz - wyjaśnił Piskorski. Dodał, że SD osiągnie pełną zdolność do działania w przyszłym roku.

Zapowiedział też swoje starania o wystawienie jednego wspólnego kandydata ugrupowań centrowych w wyborach prezydenckich w 2010 r. - Jesteśmy w stanie to zrobić, wprowadzić kandydata do ścisłej czołówki - dodał.