Somalijscy piraci porwali statek z pięcioma Polakami na pokładzie

Piraci uprowadzili u wybrzeży Somalii norweski tankowiec. Na jego pokładzie jest pięciu polskich członków załogi. Piraci weszli na statek uzbrojeni w karabiny maszynowe.

Norweski statek "Bow Asir" przewożący chemikalia z Zatoki Perskiej został zaatakowany przez 16-18 piratów uzbrojonych w karabiny maszynowe. Przybili oni do statku na dwóch małych łodziach. Według norweskiego portalu btno.no do porwania doszło o godz. 8.29 rano. O 8.50 stracono kontakt z załogą.

Międzynarodową załogę stanowi 27 marynarzy, których kapitanem jest Norweg. Statek został zwodowany w 1982 r. w Amsterdamie. - Statek, na którym znajdowali się Polacy należy do norweskiego armatora - powiedział w rozmowie z Radiem TOK FM rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. Rzecznik konsulatu w Oslo Piotr Kobza powiedział Gazecie.pl, że jednostka należy do armatora Salhus Shipping z miasta Haugesund.

Rzecznik MSZ potwierdził Gazecie.pl, że nikomu z członków załogi nic się nie stało. Nie chciał na razie potwierdzić, z jakich miast są polscy marynarze. Zapewnił jednak, że nawiązano kontakt z ich rodzinami. Dodał, że porywacze wysunęli już żądanie okupu. Nie jest jednak póki co znana jego wysokość.

- Robimy, co w naszej mocy, by zapewnić bezpieczeństwo załodze. Jesteśmy w kontakcie z przedstawicielami patrolującej te wody marynarki wojennej i firmami ubezpieczeniowymi - przekazał nam Runar Ingvaldsen z biura norweskiego armatora.

- W pobliżu porwanych statków nie ma żadnego okrętu wojennego. Na razie nie podejmujemy żadnych działań, ponieważ nie chcemy narażać bezpieczeństwa i życia załogi - powiedział portalowi Gazeta.pl rzecznik brukselskiego Centrum Bezpieczeństwa Żeglugi.

Po tym jak pojawiła się informacja o uprowadzeniu dwóch statków u wybrzeży Somalii zaalarmowano inne jednostki, które żeglowały w tym rejonie.

Centrum Bezpieczeństwa Żeglugi pod auspicjami Unii Europejskiej potwierdziło także że jednym z uprowadzonych statków jest tankowiec o wyporności 9 tys. ton. Statek należy do greckiego armatora i pływa bod banderą Panamy. Na jego pokładzie przebywa 19 członków załogi.

"Sirius Star" z Polakami i "Faina" z czołgami

W ubiegłym roku u wybrzeży Somalii doszło do ponad stu ataków piratów. Od końca września w ich rękach znajdował się ukraiński statek Faina przewożący ładunek broni, m.in. 30 czołgów T-72. Somalijscy piraci dostali okup i wypuścili ukraiński statek. Według informatora agencji Reutera, porywacze otrzymali 3,2 mln dolarów.

15 listopada ubiegłego roku został porwany przez somalijskich piratów saudyjski supertankowiec "Sirius Star" ponad 800 km od wybrzeży Kenii. Porywacze zwolnili statek w 9 stycznia w, po otrzymaniu 3 milionów dolarów okupu. Wśród załogi było dwóch Polaków, jeden z nich był kapitanem tankowca.

Unia Europejska, Chiny, Iran i Japonia wysyłały okręty ku wybrzeżom Somalii, by wspomóc działające tam międzynarodowe siły w zwalczaniu piractwa.

Najbardziej spektakularne porwania statków >>