Szybki pociąg do brazylijskiego Mundialu

Brazylia będzie miała superszybką kolej. Połączy ona dwa największe miasta i ma być gotowa już na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w 2014 roku.

Brazylijski rząd zakłada, że w ciągu niecałych 5 lat uda się wybudować linię superszybkiej - czyli rozwijającej prędkość co najmniej 250 km/h - kolei, która połączyłaby gospodarczą stolicę tego kraju Sao Paulo z odległym o blisko 400 km Rio de Janeiro. Pociąg skróciłby czas podróży między obiema metropoliami z ponad 5 godzin - jakich dziś potrzebują na pokonanie tego dystansu autobusy, najpopularniejszy środek komunikacji w Brazylii - do ok. 1,5 godziny. Czyli stałby się konkurencją wobec latających na tej trasie samolotów.

Brazylijskie władze zadeklarowały, że są gotowe przeznaczyć na tą inwestycję ok. 11 mld dolarów, pochodzących z puli tzw. Programu Przyspieszenia Rozwoju, czyli 250 mld dolarów, jakie rząd i inwestorzy prywatni obiecali wspólnie wydać, między 2007 a 2010 rokiem, na poprawę infrastruktury w tym kraju. Przetarg na projekt i budowę linii kolejowej odbyć ma się jeszcze w tym roku, a prace budowlane ruszyć powinny na początku przyszłego. Pierwsze pociągi, które należałyby do państwowej, specjalnie do tego celu utworzonej kompanii kolejowej, mają wyjechać na trasę na początku 2014 r., czyli w sam raz na organizowany wówczas przez Brazylię piłkarski Mundial.

Brazylia stawia jednak zagranicznym firmom zainteresowanym budowaniem takiej kolei jeden warunek: przekazanie całej niezbędnej technologii lokalnym przedsiębiorstwom, uniwersytetom i instytutom badawczym, tak aby mogłyby one samodzielnie zająć się dalszym rozwojem sieci superszybkich pociągów w tym kraju.

Brazylia ma szansę stać się pierwszym krajem obu Ameryk posiadających supeszybką kolej, choć jeszcze niedawno wydawało się, że pionierem będzie Argentyna. Prezydent tego kraju podpisała bowiem w styczniu ubiegłego roku kontrakt z francusko-hiszpańsko-argentyńskim konsorcjum Veloxia na budowę 310-kilometrowego połączenia między Buenos Aires i stolicą rolniczego serca Argentyny - Rosario. Wyceniona na 900 mln euro inwestycja miała rozpocząć się w ciągu 60 dni, a pierwsze pociągi, rozwijające prędkość 320 km/h, wyruszyć na trasę w 2011 r. Minął już jednak rok, a projekt wciąż jest tylko na papierze. Najpierw z Veloxis wycofał się francuski bank Societe Generale, który miał w dużej mierze skredytować argentyńską budowę. Gdy w końcu zastąpił go także francuski Natixis, rozpoczął się globalny kryzys i teraz to argentyński rząd wstrzymuje się z przekazaniem przewidzianych pieniędzy. Buenos Aires cały czas zapewnia jednak, że superszybka kolej zostanie wybudowana, a budowa może się zacząć jeszcze w tym roku.