Pliva: kilkuset pracowników ciągle na wylocie

Zarząd krakowskiej Plivy bliżej porozumienia ze związkowcami. Kilkuset pracowników ciągle jest jednak na wylocie.

Chodzi o zwolnienia około 40 procent załogi firmy produkującej farmaceutyki. Choć jeszcze kilka dni temu związkowcy Plivy nie wykluczali strajku pracowników, teraz komentują poczynania pracodawcy już na inną nutę. Nie mogą jednak odpowiedzieć na stawiane przez kolegów pytania.

- Nie chcemy podawać konkretnych kwot, nie możemy - tłumaczył współpracownikom po spotkaniu z zarządem fabryki Andrzej Pasiowiec z zakładowej "Solidarności". - Nie wiemy, ile ludzi poleci z produkcji, nie mamy żadnych list - zapewniała z kolei Grażyna Paciorek ze Związku Zawodowego Chemików krakowskiej Plivy.

Na parasol ochronny pracodawcy mogą liczyć osoby samotnie wychowujące dzieci, nie będą zwalniane także całe rodziny, bo i takie przypadki są w krakowskiej fabryce leków. Nie wiadomo jednak, co z tymi pracownikami, którym do emerytury zostało zaledwie kilka miesięcy. - Kiedy dowiemy się kto i na jakich warunkach będziemy zwalniani - pytali pracownicy kolegów ze związków.

"Co ja teraz zrobię", "To karygodne"...

- Na pewno będzie należał się zasiłek dla bezrobotnych - zapewniali pytani. - Promyku nadziei to my raczej nie mamy - mówili pracownicy opuszczając biurowiec krakowskiej Plivy. - Nie wiem, co ja teraz zrobię. W listopadzie mam przejść na emeryturę. Nie wiem, jak to będzie - żaliła się jedna z kobiet. - Pracuję 30 lat. To, co oni mi zaproponowali, to po prostu jest kary godne - dodała inna.

Właściciel krakowskiej fabryki, Teva Pharmaceutical Industries Ltd., zgodził się na częśc propozycji pracowników. - Do satysfakcji daleko, nikt nie staje zadowolony, ale może przynajmniej nikomu nie będzie się chciało płakać - podsumowuje poniedziałkowe negocjacje Andrzej Pasiowiec.

- Pracodawca przedstawił, jak ma wyglądać pakiet dla zwalnianych pracowników - poinformowała w rozmowie z Radiem TOK FM, Małgorzata Skoczylas, rzecznik krakowskiej Plivy. - Jeżeli chodzi o pracowników w fabryce, to takie średnie wsparcie finansowe wyniesie 37 tysięcy złotych. Dodatkowo pracodawca sfinansuje program, który ma pomóc zwalnianym pracownikom w poszukiwaniu nowej pracy - dodaje Skoczylas.

A takich osób będzie ponad sześćset. Pracownicy fabryki w Krakowie i administracji w Warszawie po zasiłek dla bezrobotnych zaczną ustawiać się w kolejce najdalej z końcem czerwca. Porozumienie z właścicielem Plivy Kraków, izraelskim potentatem rynku farmaceutycznego, pracownicy mają podpisać jeszcze w tym tygodniu.

Redukcja zatrudnienia związana jest z rozpoczynanym właśnie procesem optymalizacji produkcji w krakowskiej fabryce. Będzie się ona zajmować wytwarzaniem tabletek i kapsułek oraz syropów. Podjęto decyzję o przeniesieniu produkcji tzw. form sterylnych czyli np. ampułek na Węgry.