W radiu protestują, bo pisuar jest za wysoko?

Związkowcy z ?Sierpnia 80? w publicznym Radiu Łódź chcą wyrzucenia prezesa. Bo - jak twierdzą - prześladuje ich, wyrzuca z pracy. I - bo w radiowych toaletach śmierdzi a jeden pisuar wisi za wysoko.

W czwartek o godz. 13 przed łódzką rozgłośnią stanęło ok. 30 osób. Kilkoro pracowników radia reszta to działacze ściągnięci specjalnie na protest z Śląska. Rozwinęli transparenty i zaczęli skandować: "Znajdzie się kij, na Szewczyka ryj" i "Prezes do wora, wór do jeziora".

Szewczyk, to właśnie prezes publicznej rozgłośni. - Wyrzucił pan parę najlepszych osób z radia, za to że odważyli się założyć związki zawodowe! - krzyczał przez megafon Marcin Płaczek, przedstawiciel komisji Krajowej "Sierpnia 80" w Katowicach. Wiesław Grzelak, były przewodniczący Komisji Zakładowych "Sierpień 80" w Radiu Łódź mówi, że został wyrzucony po 30 latach pracy. - Prezes Szewczyk zorganizował typową prowokację, oskarżył mnie o wyłudzanie pieniędzy, a ja tylko zgłosiłem się po wniosek honoracyjny. Radio miało wytoczone 18 rozpraw sądowych, wszystkie wygrane przez związki zawodowe. Żądamy przestrzegania praw pracowniczych!

Wyrzucenie Szewczyka to główny postulat związkowców. Inny to wyremontowanie toalety w radiu. Bo - jak zauważyli związkowcy podczas zebrania - jest w nich brudno, śmierdzi, kafle popękały, a jeden z pisuarów wisi za wysoko co - podobno - powoduje dyskomfort u załatwiających się!

Prezes Radia Łódź, gdy dowiedział się, że protestujący poruszą problem sanitariatu, sam wezwał inspektorów Państwowej Inspecji Pracy. Ci sprawdzili: jeden pisuar rzeczywiście wisi 5 cm wyżej, niż inne. A co z dyskomfortem? Trzeba było zrobić eksperyment. Najniższy wzrostem kierownik na oczach inspektora PIP załatwił się do pisuaru. Inspektor sporządził protokół.

Prezes czeka na zalecenia PIP. Na razie radzi przywódcy protestu: - Ten pisuar wisi od sześciu lat na tej samej wysokości. Jeśli pan Sławomir Szychowski [przewodniczący "Sierpnia 80" - przyp. red.] odczuwa dyskomfort, może skorzystać z innych na terenie rozgłośni.

Szychowski protestuje przeciwko sprowadzaniu jego prostestu do problemu pisuaru. - To próba prześmiania problemu i odwrócenia uwagi od najistotniejszych postulatów, jak szykanowanie związkowców - mówi.

Protest "Sierpnia 80" potępiły trzy inne związki zawodowe w Radiu Łódź. "Jeśli "Sierpień 80" dopuści się eskalacji działań wobec reszty załogi i zarządu, to nasze związki, nieporównanie liczniejsze, nie pozostaną bezczynne wobec agresji kilku sfrustrowanych kolegów" - napisały w przesłanym "Gazecie" oświadczeniu.