Ludzie stoją, bo krzesła psują design

W Opolu jest tylko jeden punkt obsługi klienta Telekomunikacji Polskiej. Klienci muszą więc stać w długich kolejkach, a na dostawienie im krzesełek nie mogą liczyć, bo to zepsułoby... wystrój wnętrza.

- To jest nie do pomyślenia, by w mieście wojewódzkim był tylko jeden taki punkt. Owszem, TP SA ma błękitną linię, ale proszę spróbować się tam dodzwonić - denerwuje się Anna (nazwisko do wiadomości redakcji), nasza Czytelniczka, dodając, że za każdym razem, kiedy była załatwić coś w punkcie obsługi klienta znajdującym się w pasażu w Realu, musiała długo czekać.

- Często jest taki tłum, że kolejka wychodzi aż na Real. Raz więc zapytałam obsługę punktu, czy nie można by ustawić kilku dodatkowych krzesełek, by oczekujący mogli usiąść. Usłyszałam, że nie można, bo Real się na to nie zgadza. Postanowiłam podrążyć temat i zapytałam, czy w samym punkcie nie można by ustawić kilku krzesełek. "Nie, bo to popsułoby design" - usłyszałam w odpowiedzi, a kiedy zrobiłam wielkie oczy, pan mi wyjaśnił: "design znaczy wystrój"... - opowiada Anna.

Nasza Czytelniczka postanowiła więc zadzwonić do TP SA, by zapytać, dlaczego jest tylko jeden punkt w Opolu. - Powiedziano mi, że sprawy nie ma, bo na miasto ok. 100-tysięczne jeden wystarczy. To śmieszne - żali się Anna.

Maria Piskier, rzeczniczka prasowa TP SA, nie widzi problemu. - W każdej firmie są pewne standardy dotyczące wystroju oraz wyposażenia i tego się trzymamy. Natomiast nie ma potrzeby, by otwierać kolejny punkt, gdyż od pięciu lat prowadzimy bardzo przyjazną formę kontaktu z klientami przez telefon i internet. Jestem pewna, że wszystkie sprawy, które klienci chcą załatwić w punkcie w Realu, można załatwić przez telefon. Po to stworzono bezpłatną błękitną linię, na którą można się dodzwonić, jeśli tylko cierpliwie słucha się komunikatów - zapewnia, dodając, że jeśli ktoś nie ma wytrwałości do wysłuchiwania telefonicznych opcji, to wystarczy wcisnąć zero, by od razu połączyć się z konsultantem.

- Dziś nowoczesne firmy rezygnują z bezpośredniego kontaktu z klientem. Też do tego namawiamy, wtedy nawet nie trzeba będzie wychodzić z domu - podkreśla.

Informacje z Opola . Polecamy: Znieczulica na pediatrii. Obojętność i brak troski