Protesty w Wielkiej Brytanii przeciw sprowadzaniu robotników z zagranicy

W Wielkiej Brytanii zastrajkowali pracownicy kontraktowi w dwóch elektrowniach nuklearnych. Jest to kolejny protest przeciwko sprowadzaniu robotników budowlanych z zagranicy.

Pierwszy taki strajk ogłosili w zeszły czwartek pracownicy rafinerii naftowej w Lindsey. W piątek dołączyły do nich dwie dalsze rafinerie, dwa terminale naftowo-gazowe i dwie elektrownie. Teraz na taki krok zdecydowali się pracownicy kontraktowi w elektrowniach atomowych w Sellafield i Heysham.

Nikt ze strajkujących nie jest wprost zagrożony utratą pracy, ale we wszystkich tych obiektach albo już trwają, albo planuje się roboty budowlane. Są to strajki mające podkreślić solidarność z bezrobotnymi brytyjskimi robotnikami budowlanymi, których nie chcą zatrudniać zagraniczni kontraktorzy. W rafinerii w Lindsey jest to obecnie firma włoska, w obu elektrowniach atomowych w najbliższych latach budowę nowej generacji reaktorów podejmą firmy francuskie.

Brytyjski rząd wspomina o możliwości zaskarżenia w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości unijnego przepisu o swobodnym zatrudnianiu pracowników zagranicznych. Ministrowie podkreślają jednak, że nie chodzi im o zamknięcie brytyjskiego rynku pracy, lecz o zapewnienie uczciwej konkurencji płacowej i socjalnej w wypadku sprowadzania robotników z innych państw Unii.