Niesiołowski o spocie PiS: Śmieszą mnie te PiS-owskie damy

- Jest dość żałosny, a to odniesienie do cudów to złośliwość - tak skomentował w "Kropce nad i" w TVN24 nowy spot PiS wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. Dodał, że "damy PiS-owskie" go wyłącznie śmieszą. Nie oszczędził też nowej fryzury prezesa PiS. - Mógłby bardziej fantazyjnie się uczesać - ironizował Niesiołowski.

W najnowszym spocie PiS ( zobacz wideo ) wystąpił Jarosław Kaczyński z Joanną Kluzik-Rostkowską, Grażyną Gęsicką i Aleksandrą Natalii-Świat. Hasło reklamówki brzmi "Czyny, nie cuda".

Kluzik-Rostkowska mówi, że za rządów PiS powstało ponad milion nowych miejsc pracy. - Gdy rządziliśmy, płace rosły o 10 proc. rocznie, to rząd PiS doprowadził do obniżki podatków. 8 mld więcej zostanie w kieszeniach Polaków - informuje Natalli-Świat. Z kolei Gęsicka informuje, że "przez dwa lata, pozyskaliśmy z Brukseli ponad 25 mld zł".

"Jedna kłamie, druga ujada, trzecia nie ma nic do powiedzenia"

- Te trzy egerie są bardzo mało wiarygodne, ponieważ jedna kłamie, druga ujada, a trzecia nie ma nic do powiedzenia - ocenił reklamówkę PiS, w której oprócz prezesa wystąpiły Aleksandra Natalii-Świat, Grażyna Gęsicka i Joanna Kluzik-Rostkowska.

- Atak PiS-u i wykorzystywanie kobiet do ataku na Platformę skończy się w sposób żałosny - mówił Niesiołowski.

Putra: Za rządów PiS gospodarka się rozwijała

Słowami posła PO oburzył się wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra. Zwrócił się do Niesiołowskiego, żeby nie obrażał kobiet i żeby "dostosował się do stylu w polityce, który jest ważny". - Ja rozumiem, że was bolą fakty, a fakty są takie, że za rządów PiS polska gospodarka się rozwijała, a za waszych rządów gospodarka się zwija - mówił Putra. Zarzucił Platformie, że zamiast pracować nad wyjściem z kryzysu, walczy z tymi, którzy proponują rozwiązania. - Trzeba pokazać realny plan działania - zaapelował.

Niesiołowski: PiS chce kryzysu

Stefan Niesiołowski odpowiedział, że niemożliwa jest współpraca z PiS nad wyjściem z kryzysu, bo tej partii zależy na tym, żeby kryzys trwał. - PiS liczy, że na tej fali dojdzie do władzy, przecież oni nogami przebierają - stwierdził.

Krzysztof Putra zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi "spowolnione myślenie" i bierność. - Trzeba było myśleć w listopadzie roku ubiegłego - mówił.