Mnożą się gazowe spotkania

Mnożą się spotkania, poświęcone kryzysowi gazowemu, a błękitne paliwo wciąż nie płynie do Europy przez Ukrainę. jak nie płynęło z Rosji przez Ukrainę do Europy, tak nie płynie. Dziś o wstrzymywanych dostawach gazu będzie mowa między innymi w Kijowie, z udziałem szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego i w Berlinie - do którego przylatuje premier Władimir Putin. Do kilku spotkań dojdzie też jutro w rosyjskiej stolicy.

Moskwy płyną zaproszenia do państw, odbierających rosyjski gaz, które ucierpiały podczas kryzysu. To pomysł prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. Na sobotę zaplanowano też rozmowy premierów Rosji i Ukrainy, Władimira Putina i Julii Tymoszenko. Na rozmowy do Moskwy wysyła swych przedstawicieli również Unia Europejska. Do Rosji ma pojechać unijny komisarz do spraw energii i czeski minister, odpowiedzialny za energetykę. Komisja chce doprowadzić do zakończenia sporu Kijowa i Moskwy w ten weekend i ponawia apel o wznowienie dostaw gazu. Rzecznik Komisji, ęłęóJohannes Laitenberger, podkreśla, że żadne spotkanie nie może być wymówką dla dalszych opóźnień.

Wspólnota ma nadzieję, że z dwóch spotkań, zaplanowanych na sobotę, rozwiązanie przyniesie to dwustronne - premierów obu państw. Unia przestrzega też, że przedłużający się spór gazowy i odcięcie dostaw paliwa do Europy będzie miało konsekwencje gospodarcze i polityczne - zarówno dla Rosji, jak i dla Ukrainy.