Beskidy: strażacy uwolnili 152 osoby uwięzione na wyciągu

152 narciarzy było przez ponad dwie godziny uwięzionych na wyciągu krzesełkowym "Zagroń" w Istebnej w Beskidzie Śląskim. Wszyscy zostali bezpiecznie sprowadzeni na dół, ale są wyziębieni. Dwoje dzieci odwieziono do szpitala.

Do awarii doszło po godzinie 14.30. Dopiero o 16.00 właściciel wyciągu poinformował o awarii straż pożarną. Na miejscu pracowało sześć zastępów straży pożarnej: ochotniczej, państwowej i grupa ratownictwa wysokogórskiego. Ratownicy musieli ewakuować każdą osobę osobno, docierając do niej po linie, a następnie spuszczając ją na ziemię w trójkącie ratowniczym. Akcja przebiegała sprawnie, ale ratownikom nie pomagał zmrok i niska temperatura - na stoku było około minus 15 stopni Celsjusza.

Pobliski hotel dostarczył ciepłych napoi, by narciarze mogli się ogrzać.

Przyczyn awarii na razie nie są znane. Pechowy wyciąg ma długość ok. 500 metrów. Uwięzione osoby siedziały w 36 krzesełkach. Wyciąg został oddany do użytku przed tym sezonem narciarskim. Jego właściciele nie poczynili żadnych uzgodnień z GOPR-em.

*W artykule podaliśmy wcześniej błędną nazwę wyciągu, na którym doszło do awarii. Za pomyłkę przepraszamy Czytelników i Jastrzębską Agencję Turystyczną, właściciela wyciągu "Złoty Groń".