Poznań świętuje 90. rocznicę powstania

Prezydent RP i premier uświetnili obchody 90. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego, które trwają w sobotę od rana w Poznaniu

Zanim ruszyły oficjalne obchody, delegacja władz miasta i regionu złożyły kwiaty na grobie gen. Stanisława Taczaka, pierwszego głównodowodzącego powstania. Główna uroczystość pod pomnikiem Powstańców Wielkopolskich rozpoczęła się z 17-minutowym poślizgiem, spowodowanym spóźnieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego - honorowego patrona obchodów. Pod pomnikiem na prezydenta czekał m.in. premier Donald Tusk (przyleciał innym samolotem). Kiedy prezydent sprężystym krokiem wkroczył pod pomnik, orkiestra wojskowa zagrała hymn, a flaga narodowa zawisła na maszcie. Wśród których znaleźli się m.in. przedstawiciele władz województw lubuskiego i kujawsko-pomorskiego, bo również na tych ziemiach toczono zacięte powstańcze walki.

Pod pomnik przyszło około tysiąca poznaniaków. Wszystkich zgromadzonych powitał marszałek województwa Marek Woźniak, z którego inicjatywy zorganizowano tak okazałe obchody. - Spotykamy się w tym miejscu od lat, ze wzruszeniem i dumą oddając hołd bohaterskim powstańcom wielkopolskim. Naszym ojcom, naszym dziadom, naszym przodkom. Jeszcze nie tak dawno byli tutaj razem z nami - powiedział Woźniak.

Marszałek przypomniał, że wybuch powstania był ,,spontaniczny, ale nie przypadkowy". - Powstanie było monumentalnym aktem sprawiedliwości społecznej. Być może to wskazywani jako przykład pragmatyzmu i racjonalizmu, uczestnicy ,,najdłuższej wojny nowoczesnej Europy" okazali się największymi romantykami - mówił Marek Woźniak. - W tragicznych dziejach naszego narodu rzadko mogliśmy krzyczeć z radością ,,Chwała zwycięzcom". Tak było 90 lat temu - podkreślił.

- Nie wiemy, co by było, gdyby nie powstanie wielkopolskie - przyznał prezydent Lech Kaczyński. - To było zwycięskie powstanie, które było częścią pewnej tradycji. Polska zna strajk dzieci wrzesińskich, obronę prawa do nauki religii w ojczystym języku, księdza Wawrzyniaka czy wóz Drzymały. Połączenie tej tradycji z tradycja pracy organicznej dało - może nie jedyne - ale zwycięskie powstanie.

- Zanim powstańcy zaczęli strzelać, wygrywali tu księża, bankowcy, ziemianie, nauczyciele - wtórował prezydentowi szef rządu. - To tutaj Polacy nauczyli się wygrywać codzienne bitwy z bardzo mocnym przeciwnikiem.

Tusk podkreślił, że powstańcy wielkopolscy nie tylko wykazali się odwagą, ale także ,,rozumną odpowiedzialnością". - Dobrze obliczono siły, zaangażowano nie tylko odwagę, ale i rozum - mówił premier.

Po złożeniu wieńców radosny pochód szybkim tempem przeszedł do poznańskiej Fary, gdzie odprawiono mszę świętą w intencji powstańców. O godz. 15.30 na placu Wolności rozpocznie się inscenizacja widowiska Filipa Bajona ,,27 grudnia.pl". Wokół placu już gromadzą się widzowie.

 

20081227(011)

 

Załadował: redakcja_poznan