Po ataku na komendanta NPD do delegalizacji?

Niemiecka policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o napaść na szefa policji w bawarskiej Pasawie. W sobotni wieczór mężczyzna został pchnięty nożem na progu własnego mieszkania. Media uznają ten czyn za akt zemsty ze strony neonazistów.

Policja potwierdziła doniesienia mediów, że dwóch podejrzanych zostało zatrzymanych w rejonie Pasawy. Obaj odpowiadają opisowi podanemu przez zaatakowanego funkcjonariusza. Wcześniej policja zorganizowała szeroko zakrojoną obławę w Bawarii i sąsiadującej z nią Austrii.

Napaść na szefa policji w Pasawie zbulwersowała niemiecką opinię publiczną. 52-letni Alois Mannichl został zaatakowany przed swoim domem w miejscowości Fürstenzell koło Pasawy. Ogolony na łyso mężczyzna ugodził go nożem, wykrzykując przy tym nazistowskie wyzwiska. Życie policjanta uratowała natychmiastowa operacja.

Niemieckie media określiły zamach mianem "nowego wymiaru przemocy". Od początku uznały go za zemstę neofaszystów, ponieważ Mannichl znany był ze swojego zaangażowania w walkę ze skrajną prawicą. Po napaści premier Bawarii Horst Seehofer zapowiedział, że rozważy kolejną próbę delegalizacji neonazistowskiej partii NPD. Do tej pory władze Bawarii były temu przeciwne