Irlandia: wołowina też jest skażona

Irlandzkie władze potwierdziły, że rakotwórcze dioksyny wykryto nie tylko u świń, ale też u tamtejszych krów. Co za tym idzie - na rynku jest skażona wołowina. Nie wiadomo, czy trafiła ona na eksport. Tymczasem okazało się, że podejrzana wieprzowina była również sprzedawana w sklepach na Dolnym Śląsku.

Irlandzki boczek odkryto w dwóch zakładach przetwórczych w Legnicy i Bolesławcu. Sanepid ma już listę sklepów, do których trafiły podejrzane produkty i wszczął procedurę ich wycofania - poinformował wojewódzki lekarz weterynarii.

Dioksyny również w wołowinie

Pracownicy irladzkich ministerstw zdrowia i rolnictwa uspokajają, że poziom dioksyn u zbadanych krów jest o wiele niższy, niż wykryty przed tygodniem u świń.

Agencja Associated Press cytuje pracowników ministerstw anonimowo, bowiem nie zgodzili się oni rozmawiać pod nazwiskiem przed ogłoszeniem oficjalnego stanowiska rządu w tej sprawie. Rząd zapowiedział konferencję prasową, na której ma poinformować, czy mięso trafiło na eksport.