''Dom-2'' pełen seksu i wulgarności

Rosyjska Społeczna Rada ds. Moralności w Telewizji domaga się zamknięcia programu "Dom-2", reality show, który jest odpowiednikiem europejskiego "Big Brother".

Dom-2 szokuje

To najdłużej nadawany na świecie program tego typu. Od maja 2004 r. wyemitowano ponad 1,6 tys. odcinków. Fragmenty kilku z nich obejrzeli cenzorzy z Rady i zażądali zdjęcia programu z anteny lub chociaż ukarania jego autorów wysoką grzywną. Uważają, że jest tam za dużo seksu, przemocy i wulgaryzmów.

Uczestnicy programu to młodzi ludzie, którzy na oczach widzów wykonują różne czynności, także te intymne, np. myją się, pozorują stosunki seksualne. - To, co zobaczyliśmy, stanowi część życia, ale bynajmniej nie wszyscy wystawiają wszystko na pokaz - stwierdził ks. protojerej Wsiewołod Czaplin na posiedzeniu Rady. Według niego następnym krokiem do zwiększenia oglądalności będzie pokazywanie scen prawdziwych gwałtów i zabójstw.

Inni uczestnicy obrad nazwali program "szczytem ordynarności i sprośności" i "kryminalnym", a jego autorów i uczestników podejrzewają o ostrą psychozę.

Społeczna Rada ds. Moralności w Telewizji to nowość w Rosji. Powstała z inicjatywy Rady Federacji, jednej z izb rosyjskiego parlamentu. Skupia autorytety kultury, nauki i sztuki. Jej zadaniem ma być wydawanie moralnej oceny programów, na które skarżą się telewidzowie. Jej członkowie zapewniają, że nie są odrodzoną cenzurą. Na razie nie mają uprawnień do nakładania sankcji, a los spornych programów i filmów zależy od nadawcy.

"Dom-2" do oceny wskazali czytelnicy gazety "Komsomolskaja prawda"