Rzuć palenie, to firma wyśle cię na wczasy

Firmy coraz częściej dbają o zdrowie swoich pracowników i namawiają ich do rzucania palenia. Fundują kursy walki z nałogiem, a najbardziej wytrwałych wysyłają w nagrodę na wczasy.

Polecamy: Lekarze: Rak płuc zabija w kilka miesięcy

W leżącej niedaleko granicy czeskiej Hucie Trzyniec pracuje wielu Polaków. Nie zawsze we wzorowych warunkach. Inż. Bogusław Heczko, dyrektor personalny, tłumaczy, że mimo ciągłej poprawy warunków pracy na wydziałach produkcyjnych nadal nie są one najlepsze. Dlatego huta stawia na zdrowie i kondycję pracowników.

Kilka tygodni temu w zakładzie odbył się Dzień Zdrowia. Ludzie mogli za darmo zmierzyć ciśnienie krwi, zbadać wzrok, gęstość kości, poziom cholesterolu i glukozy we krwi. Każdy mógł zrobić spirometrię oraz EKG. Mało tego, od kilkunastu miesięcy huta płaci pracownikom za... kursy rzucania palenia, bo niepalący pracownik to zdrowszy pracownik. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Do tej pory wzięło w nim udział ponad stu pracowników. Dwudziestu z nich od ponad ośmiu miesięcy nie wzięło papierosa do ust. Huta postanowiła docenić ten wysiłek i w nagrodę wysłała ich na tygodniowe wczasy w uzdrowisku.

Polecamy: Uczniowie palą papierosy, woźna podaje im ogień

- Ciągle namawiam syna, żeby zapisał się na taki kurs. Pali od lat, a skoro inni mogli zerwać z nałogiem, to jemu też się uda. Może te wczasy w końcu go przekonają - mówi matka jednego z hutników.

Pomysł spodobał się innym czeskim firmom. Odlewnie Witkowickie już zastanawiają się nad premią dla pracowników, którzy zerwą z nałogiem.

O zdrowie hutników postanowił też zadbać Mittal Steel Poland, największy w Polsce producent stali, do którego należą huty w Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Świętochłowicach i Krakowie. Uznano, że pracownik w dobrej kondycji fizycznej lepiej pracuje, dlatego rok temu w Mittalu ruszył specjalny program pod hasłem "Ambasador zdrowia". Jerzy Sufranowicz, hutnik, maratończyk i triatlonista, opowiada w zakładowym radiowęźle o pożytkach z biegania i gorąco namawia do uprawiania sportu.

- Na początku biegało tylko kilkanaście osób, teraz już kilkadziesiąt - mówi Andrzej Krzyształowski, rzecznik Mittal Steel Poland, i dodaje, że firma nie poprzestaje na bieganiu. Zachęca też pracowników do chodzenia na basen czy startów w amatorskich rozgrywkach piłki nożnej.

Krzyształowski tłumaczy, że koncern nie chce prowadzić specjalnych akcji antynikotynowych, ale przez sport promować rzucanie palenia. - Wolimy pokazać alternatywę. Zamiast palić papierosy, można biegać maratony - mówi rzecznik, który sam jest najlepszym przykładem takiego myślenia. 20 lat temu rzucił palenie i od tamtego czasu biega dwa, trzy razy w tygodniu. - Zaczynałem od małych dystansów, teraz mam za sobą amatorskie maratony - zachęca Krzyształowski.

Pomysły z rzucaniem palenia bardzo podobają się Ryszardowi Batyckiemu, dyrektorowi bielskiego Szpitala Wojewódzkiego. - Sam chętnie wprowadziłbym jakiś program motywujący, ale niestety, szpitala na to nie stać - uważa Batycki. Dodaje, że większość zaczynających pracę młodych lekarzy nie pali.

Batycki: - Całe szczęście. Przed laty leczyłem się u kardiologa, który powtarzał mi, że mam rzucić papierosy, a sam palił. Jak palący lekarz może przekonać pacjenta do zerwania z nałogiem?