Sprzedawał w internecie części rakiety ziemia - powietrze

Znany warszawski kolekcjoner sztuki wystawił na sprzedaż w internecie układ naprowadzania rakiety ziemia - powietrze. Gdy policjanci przyszli do jego galerii część rakiety stała w najlepsze na półce.

Policjanci natrafili w internecie na ofertę sprzedaży układu sterowania i naprowadzania rakiety ziemia-powietrze. W ogłoszeniu były zdjęcia osłony tytanowej i elektroniki wewnątrz.

Sprzedawcą okazał się mieszkaniec Warszawy, znany kolekcjoner, właściciel jednej ze stołecznych galerii sztuki. Na co dzień sprzedawał srebra, meble i obrazy. Gdy policjanci weszli do galerii, oferowany układ sterowania i naprowadzenia rakiety leżał na półce wśród dzieł sztuki.

57-letni Jacek K. zapewniał policjantów, że to co chciał sprzedać, wcale nie jest niebezpieczne i z pewnością nie jest niezgodne z prawem. Twierdził, że części rakiety kupił za 200 złotych od innego kolekcjonera. Co prawda układ naprowadzania pochodzi z lat sześćdziesiątych, ale na handel bronią trzeba mieć koncesję i na pewno nie można jej sprzedawać każdemu chętnemu. I nie ma znaczenia, czy jest to kompletna, gotowa do użycia broń, czy jej części.

Policjanci musza teraz ustalić skąd pochodzi układ naprowadzania rakiety, co się stało z silnikiem i z materiałem wybuchowym.

Serwis policyjni.pl poleca: Dwóch więźniów uciekło z Zakładu Karnego w Zamościu

Więcej o: