"PB": Rządowi prawnicy biją w firmy

"Puls Biznesu" pisze, że Rada Legislacyjna przy Prezesie Rady Ministrów chce ułatwień dla prokuratury w oskarżaniu firm w związku z przestępstwami popełnianymi przez ich pracowników

Dziennik przypomina, że od 2003 roku prokuratura może oskarżać firmy wtedy, gdy osiągną one korzyści wskutek przestępstw ich pracowników. Warunkiem ścigania jest jednak prawomocny wyrok wobec pracownika. Kary sięgają nawet 20 milionów złotych.

Przepisy te są sporadycznie wykorzystywane - zauważa "Puls Biznesu". W ciągu 6 lat skazano tylko 10 firm. Najwyższą wymierzoną karą było 12 tysięcy złotych.

Ministerstwo Sprawiedliwości postanowiło to zmienić. Dąży do umożliwienia prokuraturze oskarżania firm bez czekania na skazanie pracownika. Rząd miał zaakceptować projekt 7 października. Jednak został on cofnięty. Według nieoficjalnych informacji po artykule na temat projektu w "Pulsie Biznesu" premier Donald Tusk nabrał wątpliwości i poprosił o opinię działającą przy jego kancelarii Radę Legislacyjną. Rada stwierdziła, że obecne karanie firm jest fikcją i należy to zmienić.

Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców proszą premiera o niewprowadzanie kontrowersyjnych zmian, które - ich zdaniem - mogą doprowadzić do nadużyć i lawinowego pozywania firm na ławę oskarżonych.