Rodzinka zaatakowała policjantów. O dziwo na trzeźwo

Ojciec rodziny usiłował uderzyć policjanta, syn chciał dusić policjantkę kijem od szczotki, a matka szczuła policjantów psami i sama gryzła. Trzyosobowa rodzinka ze Świnoujścia trafiła za kratki. Co dziwne, wszyscy byli trzeźwi.

Policjanci zostali wezwani przez kobietę, której awanturujący się sąsiad walił siekierą w drzwi do mieszkania. Na miejscu policjanci zastali 51-letniego sąsiada zgłaszającej. Gdy policjanci poinformowali go, że zostaje zatrzymany, ten zrobił się agresywny. Usiłował uderzyć policjanta pięścią w twarz, ale trafił w ścianę i uszkodził sobie rękę.

Do Leszka W. dołączyła jego żona i 19-letni syn. Bogumiła W. wypuściła dwa psy i zaczęła nimi szczuć funkcjonariuszy. Gdy policjant obezwładniał wciąż agresywnie zachowującego się ojca rodziny, jego syn Mateusz zaatakował policjantkę. Zaszedł ją od tyłu i przycisnął jej kij od szczotki do szyi. Kiedy policjantka obezwładniała napastnika, matka rodziny ugryzła ją w rękę.

Dzięki wsparciu posiłków agresywną rodzinkę udało się spacyfikować. Nikt z zatrzymanych nie był pijany. Rodzinka odpowie między innymi za czynną napaść na funkcjonariuszy i znieważenie. Dodatkowo Leszek W. odpowie przed sądem za uszkodzenie mienia sąsiadki.

Serwis policyjni.pl poleca: Zaginiony 9-latek odnalazł się ponad 100 km od domu

Więcej o: