Na warszawskiej giełdzie pojawi się konkurent Petrolinvestu

Na warszawskiej giełdzie pojawi się konkurent Petrolinvestu, naftowej spółki Ryszarda Krauzego. W przyszłym roku na parkiet swoją spółkę z branży paliwowej chce wprowadzić Jan Kulczyk.

- Nie zdradzamy, ile chcemy zebrać z giełdy, ale będzie to jedna z największych w przyszłym roku ofert publicznych na warszawskim parkiecie - tajemniczo zapowiada Marta Wysocka, rzecznik prasowy Kulczyk Investment House, holdingu znanego przedsiębiorcy Jana Kulczyka. Dodała, że prospekt emisyjny nowej spółki powinien być złożony do Komisji Nadzoru Finansowego w pierwszym kwartale przyszłego roku, a debiut na parkiecie jest przewidywany w maju 2009 r.

Wczoraj rada dyrektorów kanadyjskiej spółki Loon Energy Inc., której największym akcjonariuszem jest holding Kulczyka, zatwierdziła nową strategię i podział majątku między dwie nowe firmy. Koncesje na poszukiwanie oraz eksploatację złóż ropy naftowej w Kolumbii i Peru zostaną przeniesione do spółki o nazwie Loon Energy Corp., która będzie notowana na giełdzie w Toronto.

Prawa do poszukiwania i eksploatacji złóż w Brunei w Azji Południowo-Wschodniej, w Syrii i Słowenii oraz akcje firmy poszukiwawczej z Pakistanu przejmie spółka o nazwie Kulczyk Oil Venture. Ta właśnie spółka chce sprzedać na giełdzie w Warszawie swoje nowe akcje, aby zdobyć pieniądze na wiercenia pól naftowych i gazowych oraz kolejne transakcje. Oferta publiczna ma być skierowana przede wszystkim do polskich inwestorów, głównie instytucjonalnych.

- Wierzymy w ogromny potencjał warszawskiej giełdy, która dziś jest najdynamiczniej rozwijającym się rynkiem w Europie - stwierdził Manoj Narender Madnani z zarządu Kulczyk Investment House, cytowany w komunikacie tej firmy. Menedżer ten tłumaczy, że w Polsce jest wielu inwestorów instytucjonalnych, którzy mają ograniczone możliwości inwestowania w zagraniczne firmy zajmujące się poszukiwaniem i eksploatacją złóż ropy i gazu. Obecnie inwestorzy na warszawskiej giełdzie zainteresowani sektorem paliwowym mogą kupować akcje Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz PKN Orlen i Grupy Lotos, kontrolowanych przez państwo spółek, które większość dochodów czerpią jednak ze sprzedaży paliw, a nie z eksploatacji złóż.

Od połowy zeszłego roku na warszawskiej giełdzie notowane są także akcje spółki Petrolinvest, która szuka złóż ropy w Kazachstanie i Rosji. Petrolinvest jest kontrolowany przez znanego przedsiębiorcę Ryszarda Krauzego. Jednak ostatnio Krauze zdecydował się odstąpić kontrolę nad Petrolinvestem przedsiębiorcom z Kazachstanu i międzynarodowym inwestorom finansowym.

Czym inwestorów będzie kusić Kulczyk Oil Venture? Przede wszystkim szansą na dowiercenie się do złóż gazu w Brunei, który jest dziewiątym eksporterem gazu skroplonego na świecie. Partnerem tego projektu jest spółka QAF, największa prywatna firma w Brunei, która należy do rodziny księcia Mohameda Bolkiah - najstarszego brata sułtana Brunei, a zarazem szefa dyplomacji tego kraju. Kulczyk Oil Venture ma też szukać złóż na północy Syrii - jeśli znalazłaby tam złoża gazu, to można by go eksportować do Europy pobliskim gazociągiem, który łączy Syrię i Turcję. Złoża gazu firma Kulczyka może też znaleźć na terenach koncesyjnych w Słowenii.

Dla Jana Kulczyka debiut paliwowej spółki na warszawskiej giełdzie byłby wielkim powrotem do działalności w Polsce. Po przesłuchaniach przed sejmową komisją orlenowską przedsiębiorca wyjechał z kraju i prowadził interesy z Londynu.