Onkolog, dziennikarka i łapówki od gangstera

Znana dziennikarka Polskiego Radia Szczecin podejrzana w korupcyjnym śledztwie. Dzięki lewym zaświadczeniom od szczecińskiego onkologa gorzowski gangster unikał więzienia

W tej samej sprawie policja zatrzymała w poniedziałek Leszka N., onkologa i radnego Szczecina z listy PO. Miał przyjąć łapówkę - 2 tys. euro - w zamian za wystawianie nieprawdziwych zaświadczeń o chorobie nowotworowej gangsterowi Zbigniewowi C. (karany m.in. za kradzieże, paserstwo i napady), który dzięki temu uniknął więzienia. Leszek N. przyznał się do winy, wyszedł za kaucją w wysokości 60 tys. zł. W środę zrzekł się mandatu radnego. Wczoraj Zachodniopomorskie Centrum Onkologiczne rozwiązało z nim umowę o pracę. Postępowanie wyjaśniające wszczął rzecznik odpowiedzialności zawodowej Izby Lekarskiej.

Dziennikarka Anna K. została zatrzymana we wtorek. Prokurator zarzuca jej dwukrotną pomoc we wręczaniu łapówki. Ona nie przyznaje się do winy. Zwolniono ją po wpłaceniu kaucji. Prokuratura ustaliła, że to Anna K. skontaktowała osoby reprezentujące Zbigniewa C. z Leszkiem N.

- Anna K. nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że skontaktowała osoby reprezentujące Zbigniewa C. z lekarzem, ale nie wiedziała, w jakim celu - mówi prok. Dariusz Domarecki, rzecznik gorzowskiej prokuratury.

- Wierzę, że ta sprawa wyjaśni się pozytywnie dla Ani - mówi Krzysztof Soska, prezes Polskiego Radia Szczecin. - Jednak ze względu na wagę zarzutu podjęliśmy decyzję o zawieszeniu jej w funkcji sekretarza redakcji.

W komunikacie rozgłośni czytamy: "Znamy ją jako dziennikarkę oddaną służbie zdrowia, od lat angażującą się w popularyzację zdrowego stylu życia oraz z szeregu akcji charytatywnych. Informacja o zarzutach jest dla nas prawdziwym ciosem, mimo iż niepokojące sygnały nie dotyczą jej działalności zawodowej".

Jak ustaliła "Gazeta", Leszek N. nie był jedynym lekarzem, z którym Anna K. skontaktowała reprezentantów gangstera. Może dojść do kolejnych zatrzymań. Policja już w lutym br. zatrzymała troje lekarzy z Dębna i Gorzowa. Oni także wystawiali nieprawdziwe zaświadczenia dla C.

Jeden z wątków śledztwa dotyczy opolskiego adwokata Romana W. Jest on jednym z oskarżonych w toczącym się od trzech lat procesie w sprawie gigantycznych wyłudzeń kredytów i państwowych dotacji do skupu i przechowywania zbóż. W tej sprawie splatają się nazwiska zachodniopomorskiego potentata rolnego, irackiego biznesmena, litewskich gangsterów i przedstawiciela gangu pruszkowskiego. Proces wielokrotnie spadał z wokandy z powodu stanu zdrowia Romana W. (rozpoznanie - nowotwór). Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, prokuratura podejrzewa, że dokumentacja lekarska dotycząca adwokata mogła zostać sfałszowana. Dowieść tego mają próbki pobrane z jego organizmu. W tym procesie przewijają się nazwiska tych samych lekarzy.