Dantejskie sceny pod Gubałówką

Stragan porżnięty piłami, a właściciel w areszcie - tak wyglądała rozbiórka nielegalnego straganu w Zakopanem

Zdecydowany opór stawili inspektorom nadzoru budowlanego właściciele nielegalnego straganu stojącego przy deptaku pod Gubałówką w Zakopanem. Inspektorzy mieli nakaz rozbiórki straganu. Kobieta w ciąży i towarzysząca jej około 70-letnia staruszka zamknęły się wewnątrz góralskiego szałasu próbując w ten sposób uniemożliwić jego demontaż. - Jedną osobę zatrzymaliśmy do złożenia wyjaśnień w związku ze stawianiem czynnego oporu przy wypełnianiu obowiązków przez inspektorów budowlanych - informuje oficer dyżurny zakopiańskiej policji. Elektryzująco zabrzmiały informacje o pocięciu straganu piłami na oczach właścicieli, co inspektorzy tłumaczyli otrzymaniem takiego nakazu.

Bitwa o stragan. Kliknij w zdjęcie, by obejrzeć galerię: fot. Fot. Marek Podmokły /AG

Stragan został postawiony bez wymaganych zezwoleń. Jego właściciele tłumaczą, że jest ich jedynym źródłem utrzymania, stąd tak dramatyczna próba jego obrony.

Nielegalny handel w Zakopanem różnymi towarami (np. oscypkami czy kożuchami) staje się coraz większym problemem. Ostatnio głośno było o gaździnie, która nie płaciła mandatów za nielegalny handel owczymi serami na Krupówkach. Kobieta miała trafić do aresztu w Krakowie. Grzywnę zapłaciła dopiero wtedy, gdy uświadomiła sobie, że może pójść za kratki.

- Niektórzy górale faktycznie próbują ominąć prawo handlując nielegalnie. Przestrzegamy ich przed takimi praktykami bo może ich za to spotkać surowa kara. Bardziej opłaca się nastawić na legalną działalność - mówi Andrzej Gąsienica-Makowski, starosta tatrzański.

Więcej informacji z Małopolski Polecamy: Szymoszkowa: płoty na trasie narciarskiej