Kongo: ministerstwo sprawiedliwości nakazało wypuszczenie kóz z więzienia

Wiceminister sprawiedliwości Republiki Konga Claude Nyamugabo nakazał kinszaskiemu (Kinszasa - stolica Konga) więzieniu natychmiastowe zwolnienie tuzina kóz, które - jak powiedział - były przetrzymywane nielegalnie. Nyamugabo powiedział, że kozy za kratami znalazł podczas rutynowej inspekcji w więzieniu.

Zwierzęta miały niedługo stawić się na procesie w sprawie nielegalnego handlu zwierzętami przy drogach. Według ministra ta kuriozalna sytuacja wynikła z... braków w edukacji policjantów. Nakazał więc dodatkowo wysłać ich na dodatkowe szkolenia. Czego będą dotyczyć - nie ujawnił.

Minister Nyuamugabo dokonywał rutynowej wizytacji więzienia, gdy - jak opowiedział - z szokiem odkrył, że nie tylko ludzie, a także gromada kóz, znajdują się w celi stołecznego więzienia. Winą za incydent obciążył policjantów.

Nie jest jasne, czy amnestia dotyczyć będzie także właściciela kóz, który pozostaje zamknięty w więziennej celi.

- Znając warunki więzienne w Kongo wydaje się mało prawdopodobne, by kozy wyszły z więzień unikając procesu. To się po prostu nie zdarza - ocenił analityk BBC ds. Afryki.

Nie wiadomo co groziło kozom, gdyby minister nie uznał ich za niewinne.