Metallica nie ma nic przeciwko przeciekom swojej muzyki do interentu

Perkusista grupy Metallica nie ma nic przeciwko temu, że ich album pojawił się w sieci tydzień przed planowaną premierą.

Komentując to w radiu Live 105 z San Francisco, Lars Ulrich powiedział, że nie ma dla niego znaczenia, czy najnowsza muzyka zespołu pojawi się w sieci dziś, czy jutro. - Mamy rok 2008 i to jest po prostu część gry - dodał. Album "Death Magnetic", którego premierę zaplanowano na 12 września, został przesłany do internetu, po tym jak prawdopodobnie pojawił się w jednym z francuskich sklepów.

Zespół, który w ubiegłym miesiącu uhonorowano nagrodą magazynu Kerrang!, jeden z utworów z najnowszej płyty sam umieścił w internecie. Powiadomił też fanów o szczegółach koncertu, który ma się odbyć 14 września w Londynie.

W 2003 r. członkowi zespołu Metallica zdecydowali o możliwości ściągania swojej muzyki przez internet. Wcześniej znani byli z walki z obecnością grupy w sieci. Od 2006 r. można kupować albumy zespołu za pośrednictwem serwisu iTunes. Po koncercie w Londynie Metallica uda się tourne po Ameryce Północnej.