Winiarze już się cieszyli, ale rozwali ich sanepid

Polscy winiarze mieli odetchnąć po zmianie prawa. Niestety teraz wsiadł na nich sanepid - czytamy w dzienniku ?Polska The Times?.

Niedawna nowelizacja prawa uprościła procedury akcyzowe, zwolniła winiarzy produkujących do tysiąca hektolitrów wina rocznie z obowiązku składu podatkowego, prowadzenia laboratoriów, budowy hali celnej. Niestety zdaniem winiarzy potrzebne są jeszcze zmiany w mentalności pracowników sanepidu. Terenowe sanepidy stawiają zbyt wysokie wymagania, np. stanowiska do mycia owoców - a takie stanowisko we francuskiej winiarni jest nie do pomyślenia, bo nie zmywa się z owoców dzikich drożdży. W dzienniku czytamy, że w tamtejszych winiarniach znajdziemy na ścianach pleśń szlachetną, która utrzymuje odpowiednia temperaturę i wilgotność.

W sanepidzie tłumaczą, że problemy pojawiają się, kiedy winiarze chca działać na przemysłową skalę. Wtedy stają się przedsiębiorcami branży spożywczej i muszą spełnić wszystkie wymogi.