USA: huragan osłabł, ale wciąż jest groźny

Huragan Gustav dotarł do wybrzeży Luizjany, choć wieje z mniejszą niż się spodziewano mocą. Jest obecnie huraganem kategorii 1. (w pięciostopniowej skali) i amerykańscy meteorolodzy nie sądzą, żeby przybrał na sile. Wciąż stanowi jednak zagrożenie.

Najgroźniejsze huragany ostatnich lat - czytaj

Gustav około godz. 17.00 (czasu polskiego) znajdował się w odległości 110 km na południowy zachód od Nowego Orleanu i przemieszczał się na północny zachód. Sprowadził już ulewny deszcz na Nowy Orlean, zdewastowany przed trzema laty przez huragan Katrina. Prędkość wiatru dochodzi do 180 km na godzinę.

W Nowym Orleanie przewiduje się podniesienie poziomu wód rzeki Mississippi oraz otaczających miasto kanałów i jezior do 3 lub nawet 5 metrów. Woda przelewa się już przez jeden z kanałów przemysłowych i niektóre części miasta zostały zalane, ale nie doszło do przerwania wałów przeciwpowodziowych. Nowy Orlean leży w depresji.

Eksperci powiedzieli w telewizji CNN, że ewentualna powódź prawdopodobnie nie będzie tak wielka jak ta, do której doszło w wyniku Katriny w 2005 r.

Samochody ciągną na północ

Na miejscu jest dziennikarka portalu Gazeta.pl Anna Węglarczyk- to jej relacja:

- Przejeżdżaliśmy przez północną Luizjanę i Missisipi - czyli stany najbardziej zagrożone. Tu ewakuacja trwa pełną parą. Na drogach są ogromne korki. Jedzie się praktycznie zderzak w zderzak. Sznur samochodów ciągnie na północ. W druga stronę jada tylko samochody wojska, gwardii narodowej, karetki, samochody z przenośnymi toaletami i akumulatorami.

We wszystkich przydrożnych hotelach, (a jest ich wszędzie naprawdę mnóstwo) nie ma już wolnych miejsc, znalezienie jakiegoś na noc jest bardzo trudne. Nocują w nich cale rodziny ze zwierzętami. (Z większości pokojów na korytarzu słychać szczekanie.) Oprócz ubrań na zmianę i jakieś pościeli nie zabierają ze sobą żadnego dobytku. Na wielu stacjach benzynowych brakuje benzyny, a ze sklepów ludzie wykupują wszystko co nadaje się do jedzenia. (Na ostatniej stacji, na której byłam widziałam puste półki niczym za głębokiego PRL-u).

Stacje radiowe nadają cały czas komunikaty, o tym gdzie można się schronić i którymi drogami się ewakuować. Jednak paniki nie widać. Ludzie sami podkreślają, że w porównaniu z tym, co działo się w trakcie Katriny wszystko jest lepiej i sprawniej przygotowane. Mimo tego w hotelach i knajpach nikt nie mówi o niczym innym, jak kto skąd przyjechał i jak bardzo martwi się o swój dom.

Pewna kobieta opowiadała mi, ze mieszka na wyspie na południe od Nowego Orleanu. I choć w czasie Kariny jakimś cudem jej dom nie został w ogóle dotknięty zniszczeniami, to o tyle teraz spodziewa się najgorszego: - Mówią, że tym razem będzie jeszcze gorzej.

Ewakuacja Nowego Orleanu - zobacz zdjęcia

Nowy Orlean przypomina wymarłe miasto

Gustav dobije Nowy Orlean? | wideo

Jak się rodzą huragany

Władze Nowego Orleanu biorą pod uwagę najczarniejsze scenariusze. Dlatego właśnie burmistrz Ray Nagin zarządził obowiązkową ewakuację. Nie wiadomo ile osób podporządkowało się jego zarządzeniu. Nowy Orlean przypomina jednak wymarłe miasto. W nocy obowiązuje tam godzina policyjna. Ulice patrolują tysiące policjantów i członków gwardii narodowej.

Amerykańskie władze szacują, że nadbrzeżne miejscowości Zatoki Meksykańskiej opuściło 90 procent jego mieszkańców czyli ponad milion osób.

Zobacz zdjęcia Nowego Orleanu po uderzeniu "Katriny" trzy lata temu

"Gustav" jest też zagrożeniem dla polskich statków przebywających w regionie