Pożar hotelu, pięć osób w szpitalu

Groźny pożar poważnie uszkodził w niedzielę ?Hotel Oliwski?. Ewakuowano wszystkich gości, pięcioro trafiło do szpitala na obserwację.

Byłeś świadkiem pożaru? Prześlij relacje, zdjęcie, film na Alert24 lub na numer 605 24 24 24

Ogień pojawił się ok. godz. 6 rano, w pokoju na poddaszu - korytarze wypełniły kłęby dymu. - Mieliśmy otwarte okno, moją dziewczynę obudził bo zaczęła kaszleć - opowiada Bartek Wiśniewski. - Szok. Nieco wcześniej wróciliśmy z superimprezy w Sopocie. Wybiegliśmy na zewnątrz łapiąc po drodze co się da, aparaty fotograficzne. Została torba, trochę fajnych cuichów... To wyglądało naprawdę groźnie. Dziewczyna musiała wziąć tabletki uspokajające.

Hotel jest nowy, działa od jesieni ub. roku. Stoi niemal bezpośrednio przy ul. Grunwaldzkiej. Czterdziestu gości obudzono i błyskawicznie ewakuowano. Pożar gasiło 10 ekip strażackich przez blisko dwie godziny. Dach prawego skrzydła hotelu jest zrujnowany, spadło wiele dachówek. Jeden pokój został całkowicie spalony. Woda pompowana na dach ściekała później całymi godzinami przez trzy kondygnacje - na parter, zalało m.in. hall z recepcją.

- Nikomu nic się nie stało, pięcioro gości zabrano do szpitala na Zaspie z podejrzeniem lekkiego zaczadzenia - mówi Arkadiusz Labudda, dyrektor hotelu. - Całe szczęście, że to nie było w środku sezonu, albo w dzień targowy, gdy mamy komplet stu gości. System przeciwpożarowy zadziałał, ale sobie nie poradził. Hotel jest ubezpieczony, remont potrwa minimum trzy miesiące, może nawet pół roku.

Policjanci i strażacy przypuszczają, że pożar wybuchł w pokoju dwóch turystów z zagranicy. Wczoraj byli przesłuchiwani.