Nowy Centralny dopiero po Euro 2012

PKP rezygnuje ze 100 mln zł unijnej pomocy na remont Centralnego. Kolejarze nie gwarantują też, że szybko powstaną nowe dworce Wschodni i Zachodni. O przyszłości dworców rozmawiamy z Andrzejem Wachem, prezesem PKP SA

Dopiero co Koleje ogłosiły, że Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przyznało 100 mln zł unijnej pomocy na remont Dworca Centralnego do 2012. Do tego PKP miały jeszcze dołożyć 30 mln zł. Jednak teraz szef tej firmy Andrzej Wach przyznaje, że unijnych pieniędzy wziąć się nie da. UE wymaga bowiem, by przeznaczyć je na infrastrukturę, która ma służyć wiele lat, a nie jedynie na poprawę estetyki, co zamierza zrobić kolej.

Tymczasem Warszawa Centralna to według rankingu "Gazety" jeden z najgorszych dworców w kraju. Ich listę zamyka Dworzec Wschodni, drugi warszawski wstyd. Oba są brudne, śmierdzące i oblepione prymitywnymi budkami. Wiele osób liczyło na to, że impulsem do zmian będzie przyznanie Polsce organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r. Okazuje się, że to płonne nadzieje. Budowa nowego Dworca Centralnego z wieżowcem zacznie się najwcześniej w 2013 r. i potrwa przynajmniej cztery-pięć lat. Jest też wątpliwe, by na Euro 2012 udało się zmodernizować dworce Zachodni i Wschodni, bo "wyegzekwowanie tego od inwestorów" jest trudne.

W Narodowym Centrum Sportu, które ma zbudować Stadion Narodowy, mają jednak nadzieję, że kibice dojadą na mecze w godnych warunkach. Magdalena Węsierska z NCS twierdzi, że na początku września zespół koordynujący, w skład którego wchodzą m.in. przedstawiciele PKP, spółki PL 2012, ogłosi, co uda zmienić się na dworcach do 2012 r.

Krzysztof Śmietana: Czy jest panu wstyd za Dworzec Centralny?

Andrzej Wach: Tak jak wielu innych pasażerów korzystam z tego dworca. Mam świadomość, że potrzeba tam gruntownych zmian. Chciałbym mieć taki dworzec jak otwarty niedawno Dworzec Główny w Berlinie, na który ogromne środki przeznaczył budżet Niemiec. Przypomnę jednak, że przygotowywanie inwestycji, a potem budowa trwały 15 lat. Taki dworzec, którego na pewno nie będziemy się wstydzić, będzie też w Warszawie.

Ale kiedy? Bo od lat słyszymy tylko o planach.

- Nie sztuką jest rozgrzebać ileś tam dworców w kraju i nie zapewnić pasażerom właściwej obsługi. Zdecydowaliśmy, że najpierw muszą powstać nowe dworce Wschodni i Zachodni. Wybór inwestorów, którzy je zbudują, jest już mocno zaawansowany. Całkiem nowy Dworzec Centralny powstanie w tym samym miejscu co poprzedni. Stary zostanie zburzony. Przez pół roku analizowaliśmy, czy perony Centralnego da się przesunąć w stronę metra. Okazało się, że nie. Przeszkadza m.in. infrastruktura podziemna Pałacu Kultury. Na pewno musi być lepsze skomunikowanie z metrem, najpewniej za pomocą ruchomego chodnika jak na lotniskach. Wiemy też, że możemy tam zbudować wysoki budynek, który np. będzie biurem lub hotelem. Jego budowa może się zacząć w 2013 r. i potrwać cztery-pięć lat. Chcemy też przedłużyć tunel dalekobieżny. Wykop zostanie przykryty płytą od Żelaznej aż za pl. Zawiszy do ul. Spiskiej. Nad tunelem będą mogły powstawać budynki.

Czy kibice, którzy przyjadą na Euro 2012, zobaczą ten sam brudny i szary dworzec, jaki oglądamy teraz?

Andrzej Wach, prezes PKP SA: Oczywiście, że nie. Choć dworzec za kilka lat będzie zburzony, to jednak teraz musimy podnieść jego standard. Po pierwsze, pod względem bezpieczeństwa, m.in. pojawią się lepsze systemy przeciwpożarowe. Druga sprawa to poprawa dostępności dla niepełnosprawnych. Teraz na dworcu są pochylnie i podnośniki, ale trzeba zbudować wygodniejsze windy. No i poprawi się estetyka. Będzie nowe oświetlenie, które da lepsze wrażenie po wyjściu z pociągu. Elewacje wewnątrz i na zewnątrz zostaną wyczyszczone, posadzki wypolerowane. Wiele elementów zostanie pomalowanych. Będzie lepsza wentylacja.

I nie będzie już śmierdziało?

- Dotknął pan bolącego nas problemu. Te zapachy, które tak nas dręczą, biorą się m.in. z tego, że ogromna większość wjeżdżających na Centralny wagonów ma otwarte toalety, z których, mówiąc wprost, wszystko wypada na tory. A widział pan zachowania niektórych podróżnych? Po wejściu do wagonu od razu biegną do toalety. Przewoźnicy wymieniają tabor na nowoczesny, ale nie można wymagać, by zrobili to z dnia na dzień i zamienili stare wagony na nowe z tzw. obiegiem zamkniętym. Na całkiem nowy Dworzec Centralny, który powstanie za kilka lat, na pewno nie wpuścimy już żadnego pociągu z otwartą toaletą.

To późno wprowadzicie ten zakaz.

- Sam wymóg posiadania nowoczesnej toalety w wagonach wjeżdżających na najważniejsze dworce w kraju być może wprowadzimy wcześniej. Nie później niż w 2013 r.

Smród bierze się nie tylko z powodu nienowoczesnych wagonów. Czy nie da się dworca częściej myć?

- On jest myty! Często nie da się jednak nieprzyjemnego zapachu całkiem wyeliminować. Dworzec jest otwarty całą dobę. Są tam bezdomni, którzy powinni być ulokowani w noclegowniach. Ale oni wracają na dworzec, bo tu się przewija mnóstwo ludzi, których można prosić o pieniądze. W przyszłości dworzec powinien być zamykany na noc.

A czy do Euro 2012 zlikwidujecie chociaż na dworcu bazar, czyli zupełnie chaotyczny handel i usługi? Teraz obok zapiekanek i kebabów można kupić biustonosze i mięso.

- Umowy z najemcami były zawierane dawno i nie da się ich z miesiąca na miesiąc rozwiązać. Ale na pewno handel będzie porządkowany przed 2012 r. Nie może być tak jak teraz, że jest ciężko przejść, bo z obu stron uderzają zapachy z barów. Przed odpowiedzialnym za to dyrektorem oddziału Dworce Kolejowe Piotrem Zatorskim stoi ogromne wyzwanie. Ale sądzę, że podoła.

Podobno są już pieniądze na remont dworca, m.in. 100 mln zł z funduszy unijnych.

- Zmieniamy plany. Dworzec będzie teraz odnawiany ze środków własnych i ewentualnie z dotacji budżetu państwa, a nie z pieniędzy unijnych.

Dlaczego?

- Unia wymaga, by pieniądze zostały wydane na infrastrukturę, która ma służyć wiele lat. My zaś musimy przeprowadzić prace, które poprawią estetykę, ale całkiem nowy obiekt zaczniemy budować dopiero po 2012 r. Teraz musimy znaleźć środki - najpewniej kilkadziesiąt milionów złotych - żeby jak najszybciej poprawić wygląd dworca.

Kiedy zaczną się konkretne prace?

- Najwięcej robót będzie wykonanych w 2010 r. Wiele będzie się działo także w przyszłym roku, np. remont schodów ruchomych, żeby były wreszcie sprawne. Modernizacja zakończy się w 2011 r. Estetyka na pewno się znacznie poprawi.

Mówił pan o rychłej przebudowie dworców Zachodniego i Wschodniego. Były szef Narodowego Centrum Sportu Michał Borowski stwierdził jednak, że jest zbyt mało czasu, by powstały przed Euro 2012.

- Pod koniec roku powinniśmy wybrać prywatnych partnerów, którzy będą realizować te inwestycje. Jednak nie mogę zagwarantować, że zdążą wybudować wszystkie planowane obiekty komercyjne, typu hotel czy biurowiec. Oni będą budować je nie ze środków PKP czy budżetu państwa, lecz za swoje pieniądze. Wyegzekwowanie, by zrobili to do 2012 r., jest prawdziwą sztuką.

Czy zatem w czasie mistrzostw te dworce mogą być rozgrzebane?

- Na pewno do Euro 2012 musi być zrobiona część obsługująca pasażerów, czyli kasy i poczekalnie oraz tory i perony. Za przebudowę tych ostatnich będzie odpowiadać spółka PKP Polskie Linie Kolejowe. I ona na pewno zdąży. Na Wschodnim oprócz nowych peronów ma powstać też zadaszenie.

A co ze stacją Stadion, z której przede wszystkim będą korzystać kibice piłkarscy?

- Do 2012 r. nie uda nam się zbudować wszystkich planowanych obiektów. Zresztą w czasie mistrzostw w Austrii też nie zdążyli ze wszystkim. W wielu miejscach była prowizorka: jakiś peronik, ubikacje toi toi wokół stadionu. A w Polsce mówią, że świat się zawali, jak z czymś nie zdążymy. Do Euro 2012 na stacji Stadion na pewno zostanie wyremontowany peron i wejścia. Znikną budki kupców. Pasażer będzie obsługiwany w godnych warunkach. Drugi etap prac - po 2012 r. - musi być skoordynowany m.in. z budową drugiej linii metra i części komercyjnej. Przypomnę też, że już robimy inne stacje na linii średnicowej: Ochota i Powiśle.

Ale przejścia i konstrukcje podtrzymujące trakcje na Powiślu już są zabazgrane przez grafficiarzy. Nie da się tego błyskawicznie czyścić jak w metrze i monitorować?

- Metro ma łatwiej, bo stacje to obiekty zamknięte. Ale nie załamuję rąk. Na każdym peronie będzie monitoring. Poradzimy sobie i z grafficiarzami.