W Kaszmirze trwa strajk powszechny

W indyjskim Kaszmirze kolejny dzień trwał strajk powszechny. Zamknięte były sklepy i wszystkie instytucje. Indyjskie media podkreślają, iż ostatnie dni wyraźnie pokazały, że ludność Doliny Kaszmirskiej coraz powszechniej opowiada się za niezależnością od Indii.

Mimo, że nie dochodzi już do starć mieszkańców prowincji z oddziałami policji i wojska a od wczoraj władze starają się nie dopuszczać do bezpośredniej interwencji policji oraz oddziałów paramilitarnych, to sytuacja jest nadal napięta.

Na jutro zapowiadany jest jednak kolejny wielki marsz protestacyjny oraz manifestacja przed siedzibą obserwatorów Organizacji Narodów Zjednoczonych w kaszmirskiej miejscowości Sonwar. Władze indyjskie zapowiedziały, że nie dopuszczą do takiej manifestacji oraz zgromadzenia protestujących przed biurem ONZ.

Media indyjskie coraz częściej zaczynają pisać i mówić, iż 60 lat starań o integrację zdominowanej przez muzułmanów Doliny Kaszmirskiej z hinduistyczną ludnością reszty stanu Dżammu i Kaszmir, a w konsekwencji z ludnością Indii, nie przyniosło rezultatów. Pojawiły się także komentarze, iż Indie powinny zrealizować rezolucję ONZ mówiącą o przeprowadzeniu w Kaszmirze plebiscytu, w którym ludność tego regionu sama zdecydowałaby o przynależności terytorialnej spornego obszaru.

Indie i Pakistan od dziesięcioleci toczą spór o Kaszmir, a część ludności tego regionu żąda niepodległości.