Brytyjski dziennikarz aresztowany w Pekinie

Dziennikarz Independent Television News został aresztowany w Pekinie po tym, jak próbował sfilmować demonstrację na rzecz wolnego Tybetu - pisze The Guardian

Prosto z Pekinu - Chiny okiem reportera Gazeta.pl

Dziennikarz zatrzymany w Pekinie (Nagranie zdobyte przez The Guardian)

Do incydentu doszło wczoraj, mimo wcześniejszych chińskich zapewnień władz, że wolność mediów w czasie Olimpiady będzie respektowana. John Ray został brutalnie zaciągnięty do policyjnego radiowozu, pozbawiony obuwia, sfotografowany, a jego kamera skonfiskowana. Dziennikarza oskarżono o próbę rozwinięcia tybetańskiej flagi.

Wydarzenie miało miejsce w parku Ethic Minorities, położonym zaledwie pół mili od głównego stadionu olimpijskiego - Bird's Nest. Ośmiu aktywistów działających na rzecz wolnego Tybetu próbowało rozwinąć na moście tybetańską flagę i baner, wykrzykując przy tym "Tybetańczycy umierają za wolność". Grupa międzynarodowych dziennikarzy podjęła próbę sfilmowania demonstracji. W ręce policji trafił tylko Brytyjczyk.

Dziennikarza potraktowano jak pospolitego przestępcę i oskarżono o udział w demonstracji. "Nie pozwolono mi nawet pokazać mojej akredytacji" - powiedział. Po półgodzinnym przesłuchaniu został wypuszczony na wolność. Chińska policja odmówiła komentarza w tej sprawie.