Krwawe zamieszki w Kaszmirze

W indyjskiej części Kaszmiru doszło do kolejnych zamieszek wywołanych blokadą jedynej drogi łączącej niespokojny region z resztą kraju. Policja otworzyła ogień do muzułmanów kierujących się w stronę Pakistanu zabijając lidera marszu.

Kaszmir jest regionem w większości zamieszkałym przez muzułmanów. Drogę od kilkunastu dni blokują hinduistyczni fundamentaliści. Domagają się ten sposób przekazania hinduskiej świątyni w Amarnath w Kaszmirze dodatkowej ziemi. Wcześniej władze zgodziły się na przekazanie gruntu, ale- pod presją protestów muzułmańskiej ludności Kaszmiru- wycofały się z tej decyzji.

Mieszkańcy Kaszmiru, w większości muzułmanie, podkreślają, że blokada rujnuje lokalną gospodarkę. Z powodu blokady szczególnie cierpią tamtejsi sadownicy, którzy nie mogą transportować swych produktów na giełdy w Indiach. W tej sytuacji postanowili zorganizować potężny transport lądowy do Pakistanu, by w Kaszmirze sprzedać Pakistańczykom swe produkty.

W odpowiedzi władze indyjskie zablokowały drogi ze Śrinagaru do granicy. Doszło do zamieszek. Podczas starć z policją, która uniemożliwiła setkom Kaszmirczyków drogę do granicy padły strzały. Zginął lider marszu, około 100 sadowników jest rannych, zatrzymano sto osób.

Władze indyjskie obawiają się, że przedłużająca się blokada Kaszmiru może doprowadzić do wybuchu zamieszek na wielką skalę oraz pokaże, iż Dolina Kaszmirska ma więcej związków z Pakistanem niż z Indiami. Te sąsiadujące kraje stoczyły trzy wojny o Kaszmir. Kwestia przynależności państwowej Kaszmiru jest nadal przedmiotem ostrego sporu.