Eurodeputowani całkowicie zakażą handlu tytoniem? Palacze przerażeni

Deputowani do Parlamentu Europejskiego przygotowują prawo, które całkowicie zakaże uprawy i handlu tytoniem. Palacze są przerażeni - mówią o łamaniu ich praw i nazywają pomysł najgorszą metodą walki z nałogiem - pisze "Dziennik". Zdaniem znawców kulis europarlamentu pomysł nie jest nierealny.

Najważniejsze informacje gospodarcze na twoją stronę. Ściągnij nasz gadżet.

Pomysłodawczyni pomysłu, irlandzka deputowana Avril Doyle z największej w Parlamencie Europejskiej Partii Ludowej, uważa pomysł za całkiem realny. Według projektu papierosy mają zniknąć ze sklepowych półek do 2025 roku a za handel tytoniem grozić będą ogromne kary finansowe.

W najbliższych latach eurodeputowani pracujący nad projektem zajmą się również zakrojoną na szeroką skalę akcją propagandową wspierającą delegalizację tytoniu - pisze "Dziennik". Przekonują, że choroby wywoływane paleniem powodują co roku śmierć 5 mln osób.

Eurodeputowani chcą również doprowadzić do zakazu lobbowania w Parlamencie Europejskim przez koncerny tytoniowe.

Zdaniem znawców kulis europarlamentu pomysł nie jest nierealny. Pozytywnie odniosła się już do niego komisarz do spraw zdrowia Andrulla Vasiliu.

Przeciwnicy pomysłu przekonują, że działania administracyjne to najgorszy sposób walki z papierosami. Ich zdaniem już lepszą metodą jest wyrównanie akcyzy na papierosy w Unii i zakaz palenia w miejscach publicznych. Podają przykład prohibicji w Stanach i przewidują, że zakaz doprowadzi do rozkwitu mafii.

"Dziennik" przypomina, że gdy w 2004 roku Irlandia wprowadziła całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych i drakońskie kary za jego łamanie, pomysł poparło 80 proc. palaczy. Od tego czasu podobne zakazy wprowadziła m.in. Hiszpania, Litwa, Wielka Brytania i Holandia.

Zobacz co piszą polskie media