Odpowiedzą za bestialskie uśmiercenie psa

Policjanci zatrzymali trzech nastolatków, którzy oblali psa denaturatem, podpalili, a potem nakręcili jego agonię komórką.

To bracia S. - 11-letni Damian i 16-letni Stanisław oraz 15-letni Piotr D. z gminy Bełżyce (pow. lubelski). W środę wieczorem dziennikarze Radia Lublin przekazali lubelskiej policji film nagrany telefonem komórkowym. Do rozgłośni przyniósł je słuchacz. - Czegoś takiego jeszcze w życiu nie widziałem - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji. - Na filmie widać małego psa przypominającego rasę husky. Oblany substancją łatwopalną, płonie jak pochodnia. Potem sprawcy kopią go i depczą. W nagraniu słychać głosy młodych ludzi. Są podekscytowani. Wygląda to tak, jakby śmierć tego zwierzęcia sprawiała im przyjemność.

Sprawą w czwartek rano zajęli się policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Ważną informacją było to, że nagranie za pomocą MM-esów młodzież przekazywała sobie na dyskotece w Płouszowicach (pow. lubelski). Jak poinformował Witold Laskowski, oficer prasowy KMP w Lublinie, w piątek po godz. 14 sprawcy zostali zatrzymani i przewiezieni do Lublina. Przyznali się do winy. Nagranie powstało na przełomie maja i czerwca. Gdy zamykaliśmy to wydanie "Gazety", przesłuchanie trójki nastolatków trwało. Inspiratorem czynu był 15-letni Piotr D. To on podpalił szczeniaka. Wcześniej nie miał konfliktów z prawem. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że najstarszy z grupy 16-letni Stanisław S. wcześniej miał już kuratora sądowego. Nastolatkowie odpowiedzą teraz przed sądem rodzinnym i nieletnich.