100 tys. zł za pomoc w ujęciu bandytów

100 tysięcy złotych - tyle wynosi nagroda za pomoc w ujęciu sprawców czerwcowego napadu na jubilera w Centrum Handlowym ?M1?. Policja nie wyklucza, że ta sama grupa obrabowała w czwartek sklep na os. Bohaterów Września.

Policja nie chce na razie ujawnić, kto jest fundatorem nagrody. - Chce pozostać anonimowy - podkreśla Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji. Rabusie na razie pozostają nieuchwytni. Przypomnijmy, że do sklepu w Centrum Handlowym "M1" wpadło tuż po jego otwarciu trzech zamaskowanych mężczyzn. Rozpylili gaz, który obezwładnił obsługę, po czym z gablot skradli złote wyroby warte ponad 300 tys. zł. Podobny przebieg miał czwartkowy napad na jubilera na os. Bohaterów Września.

Od czwartku policjanci zadają sobie pytanie, czy oba napady były dziełem tej samej grupy. - Za każdym razem łupem padały wyroby ze złota, także scenariusz tych ataków był niemal identyczny - wylicza podobieństwa rzecznik małopolskiej policji. W obu przypadkach rabusiów było trzech, w podobny sposób zamaskowanych, atakujących obsługę gazem. - Oczywiście, śledczy łączą te dwa napady, przypuszczając, że jest to ta sama grupa, ale nie można także wykluczyć, że drugi napad był dziełem naśladowców - dodaje zarazem. Są bowiem też różnice. Policja wie, że rabusie z 16 czerwca cztery dni wcześniej kupili samochód - mitsubishi pajero - którym uciekli potem z miejsca przestępstwa. Auto przed napadem zostało przemalowane z koloru białego z, idącą ukosem, nazwą firmy ochroniarskiej, na zielony w ciemniejsze i jaśniejsze plamy. Auto prawdopodobnie było też naprawiane w jednym z warsztatów samochodowych. Chodziło przypuszczalnie o układ kierowniczy. Po napadzie sprawcy spalili samochód. Bandyci, którzy napadli na sklep na os. Bohaterów Września, posługiwali się po prostu skradzionym samochodem.

- Prosimy o kontakt pod numerem telefonu (012) 61 55 510, (012) 413 44 44 lub 997 osoby, które widziały mężczyzn kupujących samochód 12 czerwca, użyty do pierwszego z napadów, a także tych, którzy mogą wiedzieć o miejscu i okolicznościach przemalowania tego pojazdu - apeluje rzecznik małopolskiej policji. - Zwracamy się też z prośbą do osób, które w dniu napadu były w Centrum Handlowym "M1" i jego okolicach, na przykład na parkingu, oraz w czwartek w okolicach sklepu jubilerskiego na oś. Bohaterów Września i być może widziały napastników lub samochód, którym przyjechali. Z podobnym apelem zwracamy się też do pracowników stacji benzynowych, gdzie pojazd tankowano. Policja gwarantuje anonimowość i dyskrecję - zapewnia Dariusz Nowak.

Więcej doniesień: Kronika Kryminalna