Chińczycy: Nie wieszajcie tybetańskich flag

Chińczykom nie spodobała się inicjatywa małopolskiego sejmiku, który postanowił wywiesić flagi Tybetu w dniu rozpoczęcia olimpiady w Pekinie na wszystkich budynkach podległych władzom województwa.

Oficjalny list w tej sprawie do małopolskich radnych wystosował Stały Komitet Prowincji Jiangsu Chińskiej Republiki Ludowej, z którą władze województwa podpisały przed czterema laty umowę o współpracy i przyjaźni. Pismo wysłane z ChRL do Małopolski pełne jest inwektyw pod adresem Dalajlamy, religijnego przywódcy Tybetu. Chińczyków oburzyła treść rezolucji przyjętej pod koniec marca: "Radni województwa małopolskiego z najwyższym niepokojem obserwują łamanie praw człowieka i obywatela w Tybecie. Użycie siły przeciwko występującym w obronie swoich praw Tybetańczykom spowodowało już śmierć setek ludzi, wielokroć więcej jest rannych, pozbawionych wolności i represjonowanych. My, Polacy, wiemy, co to znaczy walczyć o wolność i prawa człowieka. Wiemy też, jak ważna jest solidarność międzynarodowej opinii publicznej, bo w czasach "Solidarności" wielokrotnie tego doświadczaliśmy. Dlatego nie możemy milczeć. Domagamy się od władz chińskich natychmiastowego zaprzestania prześladowań w Tybecie. (...) Uznając za słuszny apel obywatelski małopolskich organizacji pozarządowych, proklamujemy 8 sierpnia tego roku - dzień rozpoczęcia olimpiady w Pekinie - Małopolskim Dniem Solidarności z Tybetem. Wszystkie budynki należące do województwa małopolskiego będą w tym dniu udekorowane flagami Tybetu. (...)".

Stały Komitet Prowincji Jiangsu ChRL ostro zareagował na te słowa. "Wbrew faktom rezolucja ta zawiera nieuzasadnione oskarżenia przeciwko władzom Tybetańskiego Autonomicznego Regionu Chin, które zgodnie z prawem przeciwstawiły się serii przestępstw, rozbojów w Lhasie" - piszą m.in. Chińczycy do Małopolan. "Niewielka liczba buntowników dopuściła się aktów przemocy, w tym bójek, rozbojów, grabieży i podpaleń, zakłócając porządek i powodując wielkie straty w życiu i mieniu. (...) To gangsterzy wykrzykujący hasła niepodległościowe. (...) Nie jest słusznym słuchanie wersji wydarzeń tylko jednej strony, Kliki Dalaja (w taki obraźliwy sposób określa się w ChRL zwolenników Dalajlamy) i kilku agencji prasowych".

Na koniec Chińczycy apelują, by Małopolanie nie ranili ich uczuć i nie wywieszali tybetańskich flag. - Ten propagandowy list tylko utwierdza nas w przekonaniu, że w Tybecie nie dzieje się najlepiej i ten region potrzebuje wsparcia w obronie praw człowieka. Flagi tybetańskie zostały już zamówione przez władze województwa i w sierpniu zawisną na budynkach w całej Małopolsce - zapowiada radny Kazimierz Czekaj, jeden z inicjatorów rezolucji sejmiku w tej sprawie.