Sąd: Radosław Majdan nie pobił dziennikarza

Takie orzeczenie wydał w piątek Sąd Okręgowy w Szczecinie. To prawomocny wyrok

Radosław Majdan, znany piłkarz i zachodniopomorski radny z listy PO był oskarżony o to, że w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 2007 r. w szczecińskim klubie Rocker uderzył głową dziennikarza "Faktu" Marcina Kuczewskiego, który bez zgody zainteresowanego robił mu zdjęcia w klubie. Piłkarz nie przyznał się do pobicia. Głównym dowodem były zeznania samego Kuczewskiego. 21 stycznia br. Sąd Rejonowy w Szczecinie uznał Majdana winnym udziału w bójce i znieważenia dziennikarza. Skazał go za to na 25 tys. zł grzywny . W opinii sądu pierwszej instancji materiał dowodowy nie był wystarczający, by jednoznacznie stwierdzić, że to Majdan złamał dziennikarzowi nos. Oprócz poszkodowanego nikt nie wskazał, że sprawcą pobicia jest Radosław Majdan. Przeciwnie, sześciu świadków wskazało, że bił kto inny. Sędzia uznał jednak, że piłkarz brał udział w bójce, wspólnie z innymi osobami, których nie udało się zidentyfikować.

Wyrok zaskarżył obrońca Majdana mec. Marek Mikołajczyk. Wczoraj Sąd Okręgowy zadecydował, że nie ma żadnych dowodów winy Majdana poza niewiarygodnymi zeznaniami Kuczewskiego. Sąd uznał jednocześnie, że piłkarz znieważył dziennikarza nazywając go m.in. szmatą, ale w tym zakresie umorzył postępowanie na roczny okres próby.

- Ten wyrok oznacza m.in. to, że zawiodą się wszyscy ci, którzy liczyli na to, że mój klient straci mandat radnego - powiedział nam po wyroku mec. Mikołajczyk.