Zamiast monet zbierał ludzkie czaszki

Makabrycznego odkrycia dokonali w czwartek prudniccy policjanci. W mieszkaniu podejrzanego o kradzież monet znaleźli dwie ludzkie czaszki i kość ogonową.

Policja chciała przeszukać mieszkanie mężczyzny, bo istniało podejrzenie, że jest on złodziejem monet okolicznościowych z lat 1918-1939 oraz 1994-2000 (m. in. z Janem Pawłem II), skradzionych 7 lutego b.r. z koszalińskiego muzeum. Szczególnie chodziło im o drogocenny dukat węgierski. Fotografia właśnie takiej unikalnej monety pojawiła się na jednym z forów internetowych. Właściciel chwalił się, że taką monetę kiedyś wykopał. Policja w krótkim czasie namierzyła, jak się okazało 25-letniego internautę. Mężczyzna w tej sprawie okazał się niewinny.

- Nie miał w posiadaniu tej monety, jak się okazało chciał wzbudzić zazdrość wśród internautów chwaląc się, że jest w posiadaniu takiej zdobyczy. Pokazał nam nawet stronę internetową, z której pobrał zamieszczone na forum zdjęcie - wyjaśnił Piotr Kulczyk, rzecznik prudnickiej policji.

Policja monet nie znalazła, ale w mieszkaniu mężczyzny, dostrzegli coś innego. Na jednej z półek leżały dwie czaszki oraz kość ogonowa. Na zębie jednej z czaszek znajduje się nawet prawdopodobnie złota koronka.

- Będziemy się konsultować z prokuraturą by przedstawić podejrzanemu zarzuty o ograbienie zwłok - tłumaczy Kulczyk. - W piątek byliśmy na terenie obozu jenieckiego w Łabinowicach. Mężczyzna utrzymuje, że to stamtąd wziął kiedyś czaszki i kość, które leżały w rowie. Powiedział, że mu się spodobały, bo jest kolekcjonerem różnych dziwnych staroci. Obecnie sprawdzamy tą wersję - mówi Kulczyk.