Walbrzych: pięciolatek utonął w beczce

Wnuczek utopił się w beczce z deszczówką stojącej na działce, podczas gdy tuż obok grillowali jego dziadkowie

Tregedia wydarzyła się w czwartek po godz. 19 na terenie ogródków działkowych w Wałbrzychu. Chłopczyk przebywał pod opieką dziadków. Wykorzystując ich nieuwagę, wdrapał się do beczki z wodą. Prawdopodobnie za bardzo przechylił się i wpadł do mętnej wody głową w dół. Nie mógł się wydostać z ciasnego pojemnika, zachłysnął wodą i utopił się.

Zaniepokojeni brakiem wnuczka dziadkowie zaczęli go szukać. Szybko odnaleźli go nieprzytomnego. Niestety pomimo błyskawicznej akcji ratunkowej 5-latka nie udało się uratować.

Jak się dowiedzieliśmy, maluch bardzo interesował się zawartością beczki i dziadkowie już nieraz go od niej odciągali.

Ojciec dziecka pracuje w Holandii, matka w tym czasie przebywała w domu z córką. Dziadkowie, którzy mieli się opiekować maluchem, byli pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało u nich po 0,25 promila.