Indie i Pakistan wznawiają rozmowy

Sekretarz SZ Pakistanu Salman Bashir i jego odpowiednik z Indii Shiv Shankar Menon spotkali się w Islamabadzie (stolicy Pakistanu) we wtorek, aby wznowić rozmowy pokojowe między tymi dwoma zwaśnionymi krajami. Spotkanie ma miejsce ledwie dzień po tym, jak na granicy pakistańsko-indyjskiej (teoretycznie nie istniejącej) zastrzelono indyjskiego żołnierza. Pakistańczycy nie przyznali się do incydentu.

To pierwsze takie spotkanie od powołania nowego, cywilnego rządu w Pakistanie. Rozmowy były zawieszone z powodu politycznego kryzysu w Pakistanie w zeszłym roku, który zaowocował śmiercią byłej premier Benazir Bhutto - liderki i bohaterki opozycji, oraz wprowadzeniem stanu wyjątkowego i opóźnionymi wyborami.

Rozmowy, które trwają od czterech lat, pozostają póki co w sferze symbolicznej - nierozwiązane są wciąż kluczowe kwestie, takie jak status pogranicznego Kaszmiru.

Otworzona dziś nowa tura rozmów daje jednak pewne pozytywne nadzieje na przyszłość - rozmowy na wyższym szczeblu dyplomatycznym będą zaś trwać od jutra. Wówczas spotkają się ministrowie spraw zagranicznych obu państw. Oba spotkania mają być tylko podsumowaniem dotychczasowych i przygotowaniem do następnych.

W ocenie Barbary Plett, korespondentki BBC z Pakistanu, kluczowe dla tych rozmów będzie jednak spotkanie ministra Pranaba Mukherdżego (Indie) z liderami partii opozycyjnych w Pakistanie, które ma służyć "wysondowaniu" faktycznej polityki nowego rządu wobec Indii.

Mimo, że progresu w sprawie statusu muzułmańskiej większości w Kaszmirze (który jest rozdzielony między dwa kraje) praktycznie nie ma wcale, relacje uległy poprawie nawet w tej sprawie. Nowe propozycje składał między innymi prezydent Pervez Musharraf. W dużej mierze zwalczył też grupy muzułmańskich bojowników, które przenikały przez granicę, aby walczyć z "indyjską okupacją".

Analitycy oceniają, że nowy rząd Pakistanu będzie kontynuował politykę prezydenta, jednak koalicyjne zgrzyty mogą doprowadzić do nowej politycznej destabilizacji i tym samym wstrzymać proces pokojowy z Indiami.

Jest spokojniej

Przemoc w indyjskim Kaszmirze systematycznie maleje od 2003 roku, gdy oba kraje podpisały zawieszenie broni. Jednak ostatnie incydenty z wymianą ognia na granicy ukazują, jak kruchy jest pokój w regionie. Rzecznik indyjskiej armii donosił, że dochodzi do "nie sprowokowanych" ataków ze strony Pakistańczyków. Dodał, że podczas ataku w poniedziałek zginął indyjski żołnierz.

Pakistan jednak dementuje te informacje. - Z naszej strony nikt nie strzelał - odpowiedział na zarzuty rzecznik armii Pakistanu.

To już drugi raz (w ciągu tygodnia), gdy indyjska armia oskarża Pakistańczyków o prowadzenie ostrzału przy granicy. W zeszłym tygodniu Pakistańczycy odrzucili oskarżenia o tym, jakoby ich żołnierzy przekroczyli granicę.