Minister finansów szuka dodatkowego mózgu

Minister finansów Jacek Rostowski chce wzmocnić ekipę swojego resortu i szuka następcy prof. Gomułki. Na razie bezskutecznie.

Gomułka był wiceministrem odpowiedzialnym za reformę finansów publicznych. - Każdemu ministrowi finansów przydaje się dodatkowy mózg. Dla Leszka Balcerowicza w 1999 r. był nim Stefan Kawalec, taką rolę odgrywał u mnie Stanisław Gomułka - mówił w jednym z wywiadów minister Rostowski.

Gdy Gomułka odszedł, sprawy, za które odpowiadał, przekazano wiceminister Elżbiecie Suchockiej-Roguskiej. Jak się jednak dowiadujemy, cały czas trwają próby pozyskania "dodatkowego mózgu" dla resortu.

- Propozycję przyjścia do ministerstwa dostał Stefan Kawalec, ale jej nie przyjął. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki - powiedziała nam osoba związana z resortem. Kawalec odmówił już po raz drugi. Już raz, na początku urzędowania, minister Rostowski złożył mu podobną ofertę.

Według naszych nieoficjalnych informacji propozycję wzmocnienia resortu dostał także Andrzej Rzońca, doktor ekonomii, adiunkt w SGH, o którym Leszek Balcerowicz mawia: "Mój najlepszy uczeń". Rzońca doradzał b. prezesowi NBP w latach 2004-07, jest wiceprezesem fundacji Balcerowicza Forum Obywatelskiego Rozwoju. Na początku roku został przewodniczącym rady nadzorczej Totalizatora Sportowego.

- Nie dostałem takiej propozycji, a skoro tak, to nie będę się zastanawiał nad tym, czy ją przyjąć - powiedział nam Rzońca.

Polityk PO: - Wiem, że Andrzej Rzońca taką propozycję dostał, wciąż się zastanawia.

W resorcie plotkuje się, że popierana przez PSL wiceminister Elżbieta Chojna-Duch, dziś zajmująca się podatkami, ma się skupić na audycie. Być może nowy wiceminister przejąłby jej dotychczasowe obowiązki.