Art. 213 par. 2 w części niekonstytucyjny

Skargę na niekonstytucyjność art. 212 i 213 kodeksu karnego, które według ekspertów ograniczają wolność słowa, złożył Marian Maciejewski, były dziennikarz wrocławskiej redakcji ?Gazety Wyborczej? skazany na karę grzywny za artykuł krytykujący pracę prokuratorów, sędziów i komorników z Wrocławia.

Trybunał Konstytucyjny uznał w poniedziałek, że jedynie art. 213 par. 2 kk jest niekonstytucyjny. Mówi on o tym, że chcąc uniknąć odpowiedzialności za pomówienie osoby pełniącej funkcję publiczną należy nie tylko podać prawdę, ale także działać w obronie ważnego interesu społecznego.

Dzisiejsza decyzja TK oznacza, że polskie sądy, na podstawie art. 213 par 2 kk., w dalszym ciągu mogą skazywać za wolność słowa nawet do dwóch lat więzienia. Dziennikarz nie będzie jednak musiał udowadniać, że działał w obronie ważnego interesu społecznego, Wystarczy, że zarzuty, które postawi będą prawdziwe.

- Dzisiejszy wyrok TK to krok w dobrym kierunku. Jednak, o czym sam Trybunał powiedział w poniedziałek w uzasadnieniu, dobrze byłoby żeby parlament zajął się trudną kwestią z jednej strony ochrony czci, a z drugiej strony wolnością słowa - komentuje prof. Zbigniew Hołda, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.