Zdobywca Złotego Buta przyznał się do brania narkotyków

Dwukrotny zdobywca Złotego Buta, Brazylijczyk Mario Jardel przyznał się, że w czasie kariery brał narkotyki. Były zawodnik m.in. Porto i Boltonu powiedział, że zażywanie narkotyków jest powszechne wśród piłkarzy

Howard przyznał się do palenia marihuany

Brazylijczyk przyznał, że jego problemy z narkotykami zaczęły się po rozwodzie z żoną, sześć lat temu. Zawodnik zaznaczył, że zażywał tylko kokainę i brał narkotyki wyłącznie w czasie przerw między sezonami. - Wszystko zaczęło się od złego towarzystwa. To doprowadziło mnie do rozwodu, depresji i narkotyków - wyznał Jardel w wywiadzie dla brazylijskiej telewizji. - To się często zdarza w futbolu, ale nie mogę o tym mówić - dodał.

Po przenosinach z włoskiej Ancony do Boltonu w 2003 roku sytuacja jeszcze się pogorszyła. Jardel nie mógł wywalczyć miejsca w pierwszym składzie i szybko opuścił drużynę z Reebok Stadium. W ciągu pięciu lat grał w ośmiu klubach, m.in. w tak egzotycznych, jak cypryjski Anorthosis Famagusta Larnaka, czy australijski Newcastle Jets. - Kiedy grałem w mniejszych klubach, to jak mogłem strzelać gole, kiedy w drużynie nie było zawodników od których dostawałem podania? Przez to było gorzej i problemy narastały - wyznał.

Mario Jardel rozpoczął karierę w Vasco da Gama. Później grał w Gremio Porto Alegre, skąd w 1996 roku trafił do FC Porto gdzie odnosił największe sukcesy. Pod koniec lat 90. był najskuteczniejszym napastnikiem w całej Europie. W barwach FC Porto zdobył 168 bramek w 161 meczach, dwukrotnie zdobywając trofeum "Złotego Buta" dla najlepszego strzelca lig europejskich. Jednak nawet w szczytowym okresie kariery był rzadko powoływany do reprezentacji Brazylii. W kadrze zagrał siedem razy i strzelił tylko jedną bramkę. W tej chwili 34-letni napastnik pozostaje bez klubu, ale wierzy jeszcze w powrót do wielkiej piłki i chce odbudować formę w jednym z dużych brazylijskich klubów.