Po skandalu w Poznaniu: PZPN znów przemilczy rasizm?

Kibole Lechii Gdańsk są recydywistami. Czy Lechia zostanie ukarana? Czy raczej PZPN znów rasizm skwituje na stadionie wzruszeniem ramion? - skandal w Poznaniu na meczu Warta - Lechia komentuje Rafał Stec.

Ponad pół tysiąca fanów Lechii Gdańsk pojawiło się na meczu II ligi z Wartą Poznań. Gdy w 76. min. na boisku pojawił się czarnoskóry piłkarz Warty, zaczęli wydawać dźwięki naśladujące odgłosy wydawane przez małpy.

Relacja i opinie o skandalu w Poznaniu: Kibole Lechii jak małpy

Dwa lata temu Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) nakazała, by we wszystkich ligach za rasistowskie wybryki kibiców karać drużynę meczem bez publiczności, odjęciem trzech punktów, sześciu (za recydywę) punktów lub degradacją (za kolejne incydenty). Dlatego w tym sezonie francuska Bastia straciła trzy punkty, a FC Metz ma rozegrać spotkanie przy pustych trybunach - ten drugi klub potraktowano łagodniej, bowiem działacze ostro potępili zachowanie grupki fanów i w następnej kolejce ubrali piłkarzy w koszulki z napisem: "Stop rasizmowi".

Kibole Lechii Gdańsk są recydywistami. Dwa tygodnie temu opisywaliśmy w "Gazecie", jak wybuczeli piłkarzy Legii Warszawa - Nigeryjczyka Martinsa Ekwueme i Takesure'a Chinyamę z Zimbabwe. Kary nie było.

Teraz gdańscy chuligani obrażali poznaniaka Alana Ngamayamę. Ich obrzydliwe zachowanie obiecał opisać w protokole delegat PZPN na mecz. Jeśli tak, to czy Lechia zostanie ukarana? Czy poniesie konsekwencje, o których mówi artykuł 58. Kodeksu Dyscyplinarnego FIFA nakazujący "automatycznie odejmować trzy punkty"? Czy raczej PZPN znów rasizm skwituje na stadionie wzruszeniem ramion?