Znalazła w kuchni dwumetrowego aligatora

Aligator nie był zaproszony.

- W poniedziałek wieczorem 69-letnia mieszkanka Florydy znalazła w kuchni aligatora. Gad mierzył ponad dwa metry i czuł się jak u siebie w domu - poinformowała policja. I pomyśleć, że niektórzy boją się myszy...

- Aligator musiał popchnąć lekkie drzwi ganku. To był jedyny sposób, w jaki mógł dostać się do środka - twierdzi właścicielka domu, Sandra Frosti. Wielki gad przeszedł przez salon i korytarz, a wizytę zakończył w kuchni.

Aligatora usunął traper z Animal Capture. Nikt nie został ranny. - Tylko gad niegroźnie skaleczył się zbitym talerzem - precyzuje policja.