Samochód Bonda wylądował w jeziorze...

Choć miał trafić na plan. Do jeziora Garda astonem martinem wjechał kaskader.

Zdarzenie miało miejsce podczas kręcenia najnowszej części przygód brytyjskiego superagenta Jamesa Bonda we Włoszech. Do wypadku doszło o poranku, gdy prowadzone przez Dunna Frase'a auto wypadło z trasy na zakręcie i wylądowało w oddalonym o 30 metrów od szosy jeziorze Garda. Na szczęście kierowca zdążył wyskoczyć z samochodu, zanim wpadł on do wody. Kierowcę z niewielkimi obrażeniami odwieziono do szpitala.

Auto natomiast momentalnie poszło na dno. Ekipa dysponuje tylko jednym egzemplarzem auta superagenta wywiadu jej królewskiej mości. Na szczęście czarnego astona wyciągnięto z jeziora.

Najnowszy odcinek przygód Bonda ma pojawić się w kinach jesienią. Zdjęcia do "Quantum of Solace" kręcono już w Anglii, Panamie, Chile i Meksyku. Z Włoch ekipa ma przenieść się jeszcze do Hiszpanii.