Strajk na poczcie będzie. Albo i nie

NSZZ ?Solidarność? w piątek podejmie decyzję, czy strajk pocztowców zacznie się w poniedziałek, czy będzie przesunięty na 5 maja.

- Nie mogę w sposób wiążący powiedzieć, czy strajk będzie, czy nie. W piątek mamy specjalne posiedzenie komisji zakładowej, która zadecyduje: strajk w poniedziałek czy przekładamy go na 5 maja - mówił na czwartkowej konferencji prasowej Bogumił Nowicki, przewodniczący "Solidarności", drugiego co do wielkości związku na poczcie.

Wczoraj związkowcy spotkali się z wiceministrem infrastruktury Maciejem Jankowskim. Rozmowy były raczej kurtuazyjne, bo zdaniem "Solidarności" minister od razu zapowiedział, że nie jest stroną w konflikcie, a decyzję o podwyżkach może podjąć tylko dyrekcja Poczty.

Spór idzie cały czas o to samo - o pieniądze. Podwyżka dla pocztowców jest pewna, trwają teraz kłótnie, o ile wzrosną pensje. Propozycja dyrekcji: Wzrost wynagrodzeń będzie rozłożony w czasie tak, aby na koniec tego roku pensje pracowników wzrosły o 537 zł w stosunku do grudnia 2007 r. Związkowcy z "Solidarności" ciągle żądają 700 zł liczonych wstecz od 1 stycznia tego roku.

Między pocztowcami zapanował jednak rozłam. Zgodnie z tym, co pisaliśmy wczoraj, cześć związków - w tym największy Związek Zawodowy Pracowników Poczty - dąży do kompromisu. Ich propozycja brzmi: 400 zł od 1 kwietnia.

- Oficjalnie tej propozycji jeszcze nie dostaliśmy, prawdopodobnie będzie ona złożona jutro - twierdzi Radosław Kazimierski, rzecznik Poczty Polskiej.

Nie ma pewności, czy nowa oferta związków zostanie w ogóle zaproponowana dyrekcji, bo obniżkę żądań płacowych musi jeszcze zaakceptować "Solidarność". Czy tak się stanie, zadecyduje również w piątek komisja zakładowa "S".

Liderzy związku twierdzą, że Pocztę na 700 zł podwyżki stać, pod warunkiem że na podwyżki przeznaczy pieniądze na inwestycje. Na podwyżki w wysokości 700 zł trzeba by od 800 mln do 1 mld zł rocznie. PP inwestuje rocznie ok. 500 mln zł. - Wszystkie grupy społeczne podwyżki już dostały, a my nie. Zamiast w budynki, stoły czy krzesła, zainwestujmy w ludzi - przekonuje "Solidarność".

- Inwestycje Poczty będą teraz finansowane z kredytów. Wolne środki pójdą na podwyżki - mówi rzecznik Poczty.

Związkowcy odnieśli się też do zarzutów dyrekcji, która podkreśla, że legalność strajku jest wątpliwa - decyzja o akcji strajkowej została podjęta jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji.

- Wszystkie procedury były w pełni legalne. Nikt nie będzie prześladowany za wzięcie udziału w strajku - zapewnia Nowicki.

Ewentualny strajk może dotknąć przede wszystkim podatników, którzy akurat przed końcem kwietnia masowo wysyłają pocztą PIT-y roczne do urzędów skarbowych. W tej sytuacji, w czwartek późnym popołudniem, Ministerstwo Finansów ogłosiło, że zobowiązało kierownictwo izb skarbowych i urzędów skarbowych do utworzenia okresowych punktów obsługi podatników we wszystkich siedzibach powiatów, gmin i miast. Punkty mają wydawać druki formularzy i przyjmować wypełnione PIT-y. Roczne zeznania podatkowe można też będzie składać w siedzibach urzędów kontroli skarbowej. Informacje o dodatkowych punktach przyjmowania zeznań zostaną wywieszone w siedzibach urzędów skarbowych, na ich stronach internetowych oraz w lokalnych mediach. Ministerstwo Finansów przypomniało również, że podatek można zapłacić nie tylko na poczcie, ale też w kasie urzędu skarbowego lub w banku.