Wypadek karetki z dziećmi rannymi w wypadku

Toyota uderzyła w autobus, a skoda w karetkę. Efekt? Cztery osoby lekko ranne.

W środę rano na drodze krajowej nr 80 w Pawłówku pod Bydgoszczą, w pobliżu karczmy Rzym, kierowca toyoty zaryzykował niebezpieczny manewr. Postanowił wyprzedzić jadącą przed nim ciężarówkę lublin, choć widoczność była zła, a nawierzchnia śliska. Samochód zderzył się z jadącym z naprzeciwka autobusem PKS. Dwoje nastolatków z autobusu - 14-letni chłopak i 17-letnia dziewczyna - było tak poturbowanych, że konieczna okazała się pomoc lekarska. Ktoś z przypadkowych świadków wezwał pogotowie. Niegroźnie ranny został także kierowca toyoty. Karetka zabrała ich do szpitala.

Nie dotarła jednak do celu. Na skrzyżowaniu ul. Jagiellońskiej z Ogińskiego, tuż przy Focus Parku, uderzyła w nią skoda. Kierowca ani pasażerowie erki w tym wypadku już nie ucierpieli, ale ranny został 43-latek jadący skodą. Na miejsce wezwano drugą karetkę, pacjenci w końcu trafili do szpitala. - Dzieci mają tylko potłuczenia, kierowcy też nie odnieśli poważnych obrażeń - mówi Ewa Przybylińska, rzeczniczka bydgoskiej policji.