San Francisco wstrzymuje oddech: protesty ruszyły przed sztafetą

Witamy w relacji na żywo: w San Francisco jest 9 godzin wcześniej, niż w Polsce, toteż gdy my już podsypiamy, tam jest godzina 13. Z 20-minutowym opóźnieniem ruszyła olimpijska sztafeta, ochraniana przez około 30 chińskich agentów i 80 policjantów. Wzdłuż jej trasy rozstawianych jest dalszych 600, a w pobliżu są łodzie Straży Przybrzeżnej, zaś w powietrzu co najmniej 3 helikoptery.

Ruszamy z relacją na żywo z San Francisco - minuta po minucie będziemy państwu relacjonować jak przebiegają protesty wokół przemarszu sportowców w tym największym skupisku Chińczyków w Stanach Zjednoczonych

01.53 Kończymy relację na żywo! Następnych informacji możecie oczekiwać od 6 rano, my tymczasem żegnamy się i dziękujemy za czytanie, oraz komentowanie na forum. Dobranoc!

01.46 A jednak! Niezastąpiona Associated Press ustaliła, że sztafeta zniknęła, ale w którymś momencie pojawi się na lotnisku w San Francisco gdzie odbędzie się ceremonia kończąca dzisiejsze święto sportu.

01.41 Od ponad godziny nikt nie ma pojęcia co dzieje się z sztafetą . Ostatni raz pochód widziany był już załadowany w samochody i busy, gdy odjeżdżał na zakończenie ceremonii. Jako, że jednak nikt nie wie gdzie ta ceremonia ma się odbyć, należy powiedzieć jasno - zgubiliśmy olimpijską sztafetę .

01.24 BBC nazwało swoje podsumowanie z dzisiejszych wydarzeń w San Fran. "The Game of Hide and Seek" - czyli po prostu gra w chowanego. I nie sposób odmówić im racji...

01.06 Barack Obama, jeden z dwóch (obok byłej Pierwszej Damy Hillary Clinton) kandydatów Demokratów na prezydenta, powiedział że jego zdaniem George Bush powinien zbojkotować otwarcie chińskich igrzysk, jeśli Pekin nie zmieni swojej polityki wobec Tybetu i Sudanu. Chiński rząd wyraźnie bowiem wspiera rząd tego kraju, mimo postępującej zagłady mieszkańców Darfuru.

01.04 Jak donosi "Rzeczpospolita" prezydent Polski Lech Kaczyński także, podobnie jak cały rząd Donalda Tuska, wyrazi swój sprzeciw wobec polityki Chin, bojkotując ceremonię otwarcia Igrzysk w Pekinie.

00.57 W międzyczasie informacja od organizatorów demonstracji ze strony protybetańskiej: przyszło blisko 15 tysięcy osób. Zdjęcia z tych zgromadzeń możecie zobaczyć też u nas.

00.50 Koniec pochodu, wszyscy wsiedli do busów i udali się w owe tajemnicze miejsce, gdzie dojdzie do zakończenia ceremonii. Żadna z agencji nie ma przecieków w tej sprawie - innymi słowy nie mamy pojęcia kiedy, ani gdzie zakończy się sztafeta w San Francisco.

00.45 BBC dysponuje zdjęciami, jak policja kogoś zatrzymuje. Widać tylko jak czterech policjantów na kimś leży i zakuwa go w kajdanki. W każdym razie informacja jest taka: w San Francisco też, podobnie jak w Londynie i Paryżu, kogoś zatrzymano z powodu protestów.

00.35 Cytat z reportera BBC: I was told that the torch has been seen somewhere near the Golden Gate. Czyli: Doniesiono mi, że pochodnia była widziana gdzieś w okolicach mostu Golden Gate. Nikt nie wie gdzie jest, pochód zniknął :)

00.20 Znowu agencja AP: jej dziennikarze dowiedzieli się, że ceremonia zakończenia sztafety w San Francisco też odbędzie się w sposób inny, niż zaplanowano. A mianowicie - w nieznanym miejscu, o nieznanej porze.

24.00 Associated Press informuje, że w tłumie demonstrantów są też ludzie, którzy protestują z powodów zupełnie niepolitycznych. Agencja rozmawiała z kilkoma osobami, wszyscy są Chińczykami, którzy po prostu są źli, że ze względu na podjęte potężne środki bezpieczeństwa ani przez chwilę nie widzieli znicza. Pan Chi Zhang na przykład, inżynier z Sunnyvale, czekał na pierwotnej trasie przemarszu ponad 5 godzin.

23.41 Zainteresowanie mediów wykorzystują inni demonstranci - słynnym mostem Golden Gate przed chwilą przemaszerowała demonstracja na rzecz demokracji w Birmie. To ten kraj na prawo od Indii, gdzie rządzi junta wojskowa.

23.36 Przed chwilą załoga helikoptera jednej z stacji telewizyjnych doniosła, że... zgubiła sztafetę. Nie był to przypadek, bo - jak się okazuje - organizatorzy postanowili zmylić dziennikarzy, zmieniając trasę. Pojęcie "planowanej trasy" już nie istnieje, to już jest taki spontaniczny marsz w kierunku wyznaczanym przez wyobraźnię jakiegoś szefa z FBI, który tym wszystkim kieruje.

23.30 Kolejna zmiana trasy przemarszu sportowców. Symbol pokoju, nadziei i w ogóle samego dobra jest tak ściśle ukrywany, że setki dziennikarzy pogubiły się już zupełnie w mieście nie wiedząc gdzie szukać. Jak słusznie zauważył redakcyjny kolega - równie dobrze mogliby znicz olimpijski w czołgu. Ile to ma jeszcze wspólnego z ideami sportu?!

23.11 Jak donosi korespondent BBC, który czeka w miejscu, gdzie sztafeta ma się zakończyć - trasa może zostać zmieniona. Chodzi, jak ze wszystkim, o bezpieczeństwo. Raz jeszcze opiszemy Wam ten niesłychany widok - sportowców jest dwóch , chińskich tajniaków (mało tajnych, bo wszyscy są w błękitnych kurtkach) około 20, a naokoło setki policjantów. Za sportowcami i przed nimi radiowozy policyjne, wszędzie naokoło policjanci na motorach i rowerach.

23.04 Sportowcy odważyli się opuścić busy. To chyba znak czasów - idą, stópkami, dwaj sportowcy. Naokoło nich kilkunastu chińskich "strażników ognia", a w następnym kręgu kilkudziesięciu policjantów na motorach. Zwykły przechodzień nawet nie zobaczył by pochodni, my widzimy ją z obrazu przekazywanego z helikoptera.

Jest godzina 22.27 - ruszyła sztafeta w San Francisco - około 20-minutowe opóźnienie wynikło z dodatkowych środków bezpieczeństwa. Okazuje się, że na miejscu są nie tylko setki policjantów i chińskich "strażników ognia" (tak się sami nazywają), ale też agenci FBI. Konwój złożony z sportowców i tych wszystkich ochroniarzy ruszył.

22.23 Amerykański przedstawiciel AKOL (Amerykańskiego Komitetu Olimpijskiego) rozpoczął przemówienie, które oficjalnie otwiera sztafetę w San Francisco. Przemawia do kalifornijskich Chińczyków, którzy w grupie około tysiąca osób zebrali się przed nim, machając chińskimi flagami.

22.20 Pochodowi pro-tybetańskiemu towarzyszą łodzie Straży Przybrzeżnej uzbrojone w coś, co wygląda jak system obrony przed inwazją kosmitów, ale to chyba tylko wielkie armaty wodne

22.09 Dotarła do nas informacja, iż trzech sportowców z pośród grupy ponad 50 wycofało się z sztafety. W grę wchodzi obawa o własne bezpieczeństwo, albo być może wątpliwości natury moralnej?

22.01 Organizatorzy niespodziewanie ogłosili, że trasa sztafety skrócona zostaje z 6 mil, do 3. Innymi słowy sportowcy nie zdążą się nawet rozpędzić, a już dobiegną do mety - 3 mile to tylko nieco ponad 5 kilometrów.

Kolejny europejski szef rządu bojkotuje

- Gordon Brown nie pojedzie na ceremonię rozpoczęcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Nigdy nie było o tym mowy, zapowiadaliśmy jedynie, że weźmie udział w ceremonii zamknięcia - powiedziała rzeczniczka prasowa premiera Wielkiej Brytanii.

Wielka Brytania do tej pory odmawiała rozważenia jakiejkolwiek formy bojkotu igrzysk w Pekinie, nie zgadzając się na mieszanie sportu z polityką.

W przeciwieństwie do wielu przywódców europejskich, jak np. prezydent Francji Nicolas Sarkozy, premier Brown powtórzył w minioną sobotę, że będzie w sierpniu w Pekinie, przypominając, że Dalajlama pomimo łamania przez Chiny praw człowieka w Tybecie, odżegnał się od bojkotu olimpiady.

Z ważnych europejskich przywódców swoją nieobecność na Igrzyskach zapowiedziała także kanclerz Angela Merkel, oraz premier Donald Tusk.

Amerykański prezydent George Bush zapowiada, że na wszystkich elementach Igrzysk będzie obecny. O odwrotną postawę apelowały do niego m.in. Nancy Pelosi - przewodnicząca Izby Reprezentantów, oraz jego poprzednik - Bill Clinton.